Co szklana kula mówi o energetyce

Za 15 lat energetyka będzie wciąż węglowa, ale przynajmniej inteligentna. Oby nie zaowocowało to wzrostem rachunków

Dla sektora IT 15 lat to jak pięć epok, dla energetyki — to niemalże jutro. Dlatego prognozowanie kształtu sektora energetycznego za 15 lat wydawałoby się proste. Gdyby nie to, że energetyka robi się coraz inteligentniejsza.

O INNOWACJACH W ENERGETYCE DEBATOWALI W KRYNICY:
Zobacz więcej

O INNOWACJACH W ENERGETYCE DEBATOWALI W KRYNICY:

Grzegorz Zieliński, szef EBOR na Polskę, Maciej Filipkowski z Samsung Electronics, Tadeusz Chmielniak z Politechniki Śląskiej, Andrzej Czerwiński, szef nadzwyczajnej sejmowej komisji ds. energetyki, Filip Thon, szef RWE Polska, Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, Joost Leeflang, szef Philipsa na Europę Środkową i Wschodnią. Moderował Michał Kobosko z Project Syndicate. [FOT. MW]

To utrudnia. Dlatego prognozami zajęli się uczestnicy debaty „Czy energetyka potrzebuje innowacji?”, zorganizowanej w ramach Forum Ekonomicznego w Krynicy. Czy prognozowali trafnie, dopiero się okaże.

Skok w infrastrukturze

Energetycy z krwi i kości w prognozach widzieli głównie postęp infrastrukturalny. Andrzej Czerwiński, szef nadzwyczajnej sejmowej komisji ds. energetyki, a kiedyś przez wiele lat związany z sektorem, oczekuje przede wszystkim potężnego skoku inwestycyjnego. — Do 2030 r. będziemy już po budowie i modernizacjach sieci przesyłowych i sieci ciepłowniczo-chłodniczych. To będzie naprawdę widoczny skok — uważa Andrzej Czerwiński. Skoku, ale bardziej wytwórczego, spodziewa się Tadeusz Chmielniak z Politechniki Śląskiej. Stare bloki węglowe zostaną zastąpione przez nowe, co da większą sprawność, ale również mniejsze emisje gazów cieplarnianych.

— Poza tym na pewno lepiej opanujemy magazynowanie energii — przewiduje Tadeusz Chmielniak. Węgiel w swoich prognozach widzi również Grzegorz Zieliński, szef polskiego oddziału Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, od lat pracujący jako bankier finansujący projekty energetyczne w Europie.

— Za 15 lat polska energetyka nadal będzie zdominowana przez węgiel, ale sektor odnawialny będzie już lepiej postrzegany. Będzie powszechnie akceptowanym źródłem innowacji, a nie zagrożeniem — prognozuje Grzegorz Zieliński.

Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, w prognozach widzi głównie energetykę rozproszoną, opartą najlepiej na mikrokogeneracji. Podobne wizje ma Filip Thon, prezes RWE Polska.

— Najsilniej wierzę w rozwój prosumentów [jednocześnie konsumujących i produkujących energię elektryczną — red.], ale również zwykłych konsumentów, wspieranych przez inteligentne sieci — zaznacza Filip Thon.

Inteligencja się namnoży

Klarowną wizję postępu w energetyce mają też menedżerowie z firm specjalizujących się w elektronice. Joost Leeflang, szef Philipsa na Europę Środkową i Wschodnią, przełomu spodziewa się na własnym poletku, czyli w oświetleniu.

— Rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, że 90 proc. popytu ma energię jest związane z potrzebami oświetleniowymi. Jeśli za 15 lat cała branża oświetleniowa oprze się na technologii LED [energooszczędnej — red.], a tak przewiduję, to proszę sobie wyobrazić, jak wielki będzie to miało wpływ na skalę zużycia energii, ale również na podaż. Pomyślcie też, jak duże pieniądze zostaną uwolnione i będą mogły zostać przeznaczone na inwestycje — sygnalizuje Joost Leeflang.

W branży oświetleniowej przykładów na szybki postęp szukałby też Maciej Filipkowski z Samsung Electronics. Bez problemu wyobraża sobie żarówki komunikujące się samodzielnie z siecią i dostępne za przystępne sumy.

— Internet rzeczy [ta koncepcja zakłada, że przedmioty będą w przyszłości łączyły się z siecią i samodzielnie wymieniały z nią dane — red.] będzie miał na energetykę większy wpływ, niż nam się to dziś wydaje — przestrzega Maciej Filipkowski.

Scenariusze malowane przez przedstawicieli sektora elektronicznego oznaczać będą głębokie zmiany w infrastrukturze energetycznej. Po pierwsze, internet rzeczy wymusi pójście w kierunku rozproszonej generacji. Inaczej ataki hakerskie będą stanowiły zbyt wielkie ryzyko.

— Dlatego koniecznie należy stworzyć system prawno-ekonomiczny, w którym konsumenci rzeczywiście będą chcieli produkować energię — uważa Maciej Filipkowski. Po drugie, inteligentne przedmioty, wspierane przez inteligentne sieci, ograniczą ryzyko nagłych przeciążeń systemu elektroenergetycznego.

— Dziś telefon komórkowy potrafi naładować baterię do pełna w 15 minut, a to nie pomaga stabilności sieci. W przyszłości urządzenia będą same decydowały, kiedy doładowanie byłoby optymalne, a pomoże im technika bezprzewodowego doładowania — prognozuje Maciej Filipkowski.

Ceny nie mogą rosnąć

Wizja przedstawiana przez świat elektroniczny jest atrakcyjna, ale musi uwzględniać priorytety świata energetycznego. Andrzej Czerwiński jasno deklaruje, że dla rządu najważniejsze są teraz niskie ceny energii. Więc innowacje nie mogą owocować wzrostem rachunków za prąd.

— Musimy mieć na względzie tych, którzy są odbiorcami energii. Zależy nam, aby byli konkurencyjni w skali świata — uważa Andrzej Czerwiński.

Dlatego premiowane będą rozwiązania najtańsze i jednocześnie stabilne. Europejskie kraje też idą w tym kierunku, wśród nich choćby Dania. Mimo to innowacyjne projekty mogą liczyć na wsparcie instytucji europejskich, np. EBOR-u. — Finansowanie innowacyjności to nasza rola — przypomina Grzegorz Zieliński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Co szklana kula mówi o energetyce