Co zrobi Rada?

  • Marcin Kiepas
opublikowano: 07-05-2013, 18:37

Dziś rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Jego wyniki, które inwestorzy poznają w środowe południe, pozostają dużą niewiadomą.

Możliwy jest każdy scenariusz z wyjątkiem podwyżki stóp procentowych. Inną niewiadomą jest reakcja złotego na decyzję Rady.

Większość ekonomistów i analityków oczekuje, że Rada Polityki Pieniężnej wróci do łagodzenia polityki monetarnej, ale uczyni to dopiero na czerwcowym posiedzeniu. Zgodnie z ankieta agencji Reutera oczekują oni, że wówczas obetnie ona stopy procentowe o 25 punktów bazowych (pb), obniżając stopę referencyjną do rekordowo niskiego poziomu 3%.

Ostatnie cięcie kosztu pieniądza w Polsce miało miejsce w Polsce w marcu br. Wówczas, ku zaskoczeniu wszystkich, Rada obcięła stopy o 50 pb, a następnie ogłosiła przerwę w obniżkach. I faktycznie w kwietniu członkowie Rady powstrzymali się od cięcia stóp. Co więcej, nawet nie został zgłoszony taki wniosek.

Przez ostatnie 2 miesiące dużo zmieniło się w polskiej gospodarce i w postrzeganiu jej perspektyw. Jakkolwiek wciąż nie ma zagrożenia recesją, to spowolnienie wzrostu gospodarczego jest głębsze od prognoz. Doskonale to ilustruje ostatni odczyt indeksu PMI. W kwietniu znalazł się on najniżej od lipca 2009 roku. To już trzynasty kolejny miesiąc pogarszania się sytuacji w sektorze przemysłowym. Dodatkowo dużo mocniej od prognoz spada inflacja. W marcu br. wskaźnik cen obniżył się do 1% z 1,3% R/R miesiąc wcześniej, natomiast w kwietniu może on zejść nawet poniżej 0,7% R/R (cel inflacyjny to 2,5% +/-1%). Z punktu widzenia polskiej gospodarki niepokojące jest też wyhamowanie wzrostu gospodarczego w Niemczech (największy partner handlowy Polski). O tym też inwestorzy dowiedzieli się w ostatnich tygodniach i nie zostało to uwzględnione przez Radę we wcześniejszych decyzjach. Wreszcie, podejmując decyzję o przerwie w obniżkach, członkowie Rady z pewnością nie zakładali obniżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, co stało się faktem 2 maja br.

Zestawienie głosowań ws. stóp procentowych z ostatniego roku wyraźnie pokazują, że kolejna obniżka, niezależnie kiedy ona będzie, najprawdopodobniej zostanie przegłosowana przez Andrzeja Bratkowskiego, Elżbietę Chojnę-Duch, Annę Głębocką-Zielińską, Marka Belkę i Jerzego Hausnera.

Sadząc z ostatnich wypowiedzi tej piątki, niemal pewne jest poparcie cięcia stóp już na majowym posiedzeniu przez pierwszą trójkę. Jest też duża szansa, że za taką decyzją zagłosuje również Belka i Hausner. W naszej opinii ta ostatnia postać ma kluczowe znaczenie. Sądzimy bowiem, że przewodniczący RPP zagłosuje za obniżką stóp w maju, jeżeli będzie przekonany, że jest większość zdolna taką decyzję przeforsować. W ostatnim roku Marek Belka tylko raz, w październiku 2012 roku, został przegłosowany.

Jerzy Hausner w wypowiedzi dla agencji Dow Jones w dniu 22 kwietnia powiedział (cytat za PAP): "Kiedy inflacja jest znacznie poniżej celu jesteśmy w jakiś sposób zmuszeni do działania, bo takie są zasady naszej polityki pieniężnej, na które wszyscy się zgodziliśmy. W maju na pewno będziemy myśleć o pozostawieniu ich bez zmian lub cięciu. Nawet jeśli tak się nie stanie, będziemy znowu rozważać to w czerwcu".

Od tego czasu na rynek dotarły kolejne niepokojące sygnały, które powinny też zaniepokoić Hausnera. Marcowa sprzedaż detaliczna w Polsce wzrosła w sposób śladowy, co było wynikiem istotnie poniżej prognoz. Indeks PMI dla polskiego przemysłu za kwiecień znalazł się na najniższym poziomie od lipca 2009 roku. Inwestorzy dostali kolejne potwierdzenia pogorszenia koniunktury w Niemczech. Wreszcie Europejski Bank Centralny zdecydował o obniżeniu głównej stopy o 25 punktów bazowych, sprowadzając ją do rekordowo niskiego poziomu 0,5%. Jednocześnie bank zapowiedział gotowość do wprowadzenia ujemnej stopy depozytowej, jeżeli tylko okaże się to konieczne.

Wymienione wyżej czynniki mają szansę wpłynąć na decyzję prof. Hausnera, który w naszej opinii w maju podniesie rękę za obniżką stóp procentowych. Wówczas za cięciem zagłosuje też Marek Belka. Dlatego wbrew większości oczekujemy, że Rada Polityki Pieniężnej obetnie w środę stopy o 25 pb. To czy będzie to ostatnia taka decyzja zdecydują dane makroekonomiczne, jakie na rynek dotrą w najbliższych tygodniach. Nie jest natomiast wykluczone, że majowa decyzja rozbudzi oczekiwania na obniżkę stóp również w czerwcu.

O ile ekonomiści i analitycy są dość ostrożni w ocenie tego do jakiego poziomu może spaść koszt pieniądza w Polsce, to rynek terminowy już nie. Obecnie dyskontuje on cięcie stóp łącznie o 75 pb. W naszej opinii prawdopodobieństw tak głębokich cięć zachodziłoby tylko wówczas, gdyby nad Polską pojawiło się widmo recesji. Obecnie wszystko na co może liczyć rynek to dwie obniżki po 25 pb. I to zakładając, że podobnie jak w marcu, Rada wykaże się nieobserwowana wcześniej odwagą w podejmowaniu decyzji.

Obecnie niewiadomą pozostaje nie tylko sama decyzja Rady Polityki Pieniężnej, ale też to jak na nią zareaguje złoty. Brak obniżki stóp procentowych, jako że jest zakładany przez większość ekonomistów, nie powinien wywołać większych emocji na rodzimym rynku walutowych. Tych można jednak oczekiwać w środę po godzinie 16:00, gdy zostanie opublikowany komunikat po posiedzeniu oraz rozpocznie się konferencja prasowa z udziałem członków Rady. Zakładamy, że jeżeli nie będzie obniżki stóp, to padnie wyraźna zapowiedź podjęcia takiej decyzji na czerwcowym posiedzeniu.

Jak w takim razie zareaguje rynek walutowy, gdy RPP albo obetnie stopy w maju, albo zapowie ich cięcie w czerwcu? Czy będzie to książkowe osłabienie złotego? Czy może jednak wręcz odwrotnie, zacznie on zyskiwać na wartości?

Historia ostatnich trzech miesięcy nie pozwala jednoznacznie odpowiedzieć na powyższe pytanie. Niewątpliwie pierwsza reakcja jest książkowa. Tak było w lutym, gdy z komunikatu wypadło zdanie mówiące o tym, że Rada nie wyklucza dalszego łagodzenia polityki pieniężnej. Tak też było w marcu, gdy nieoczekiwanie stopy zostały obniżone o 50 pb, a nie o 25 pb jak tego oczekiwał rynek. Tyle tylko, że później ruchy te nie znajdowały kontynuacji. Z punktu widzenia polskiej waluty dużo bardziej niż zmniejszający się dysparytet stóp procentowych liczyło się to, że na rynek długu płynął szerokim strumieniem kapitał, spychając rentowności na coraz to niższe poziomy.

Mając na uwadze to jak dotychczas reagował złoty na wyniki posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej zakładamy, że ewentualna (oczekiwana przez nas) obniżka kosztu pieniądza o 25 pb w dniu jutrzejszym, jako że będzie niespodzianką, w pierwszej chwili sprowokuje deprecjację polskiej waluty. W nieco dłuższym terminie jednak taki krok zwiększy oczekiwania na cięcie również w czerwcu, napędzając popyt na polski dług i tym samym przyczyniając się do umocnienia złotego.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kiepas, Admiral Markets Polska

Polecane