Specjalizujący się w polisach finansowych ubezpieczyciel - Coface - nie ma dobrych informacji dla Polski. Według raportu Coface Country Risk Assessment - nasza gospodarka coraz mocniej odczuwa problemy, którymi od dłuższego czasu dotknięta jest strefa euro. Do tego doszły duże problemy polskiej branży budowlanej. Dlatego też ubezpieczyciel zdecydował się w tym roku umieścić rating Polski na negatywnej liście obserwacji.
W tym momencie Polska jest oceniana na A3-. To środek skali, którą stosuje Coface. Oznacza on, że firmy rozliczają się ze swoimi kontrahentami nie zawsze na czas, ale w większości regulują swoje należności. Ryzyko ich niewypłacalności jest niewielkie.
Umieszczenie na liście obserwacyjnej oznacza, że rośnie ryzyko braku zapłaty w obrocie gospodarczym. W ostatnich miesiącach zanotowano w Polsce pogorszenie się terminowości płatności w transakcjach handlowych, co wyraża się wzrostem przeterminowanych należności i wzrostem liczby upadłości.
Z danych Coface wynika, że w 2012 roku w polskich sądach złożono 4 091 wniosków o upadłość, z czego blisko 22 proc. postępowań zakończyło się ogłoszeniem upadłości. Liczba wniosków wzrosła w stosunku do roku 2011 o 16 proc., natomiast ogłoszonych upadłości było w 2012 r. więcej o 18 proc.
Najwyższą ocenę Polska miała w 2008 roku, na poziomie A3+. Najgorszą, A4 - w latach 2002-2004.
Coface nie ma także dobrych wiadomości dla całej Europy. Z raportu wynika, że żaden sektor europejskiej gospodarki nie jest obecnie wolny od ryzyka kredytowego. Najszybciej rośnie ryzyko w branży metalurgicznej, która cierpi z powodu nadprodukcji oraz kryzysu u swoich głównych odbiorców: motoryzacji i budowlance. Rośnie także ryzyko kredytowe w branży elektronicznej, co dobrze obrazuje spadek sprzedaży komputerów.
Inaczej sytuacja wygląda w Azji czy w Ameryce Północnej, gdzie sytuacja wielu branż poprawia się. W Azji w 75 proc. sektorów ryzyko jest umiarkowane lub słabe. Coface sugeruje obserwację sytuacji w branży tekstylno-odzieżowej, szczególnie w Chinach, ze względu na przenoszenie produkcji do państw o tańszej sile roboczej.
Natomiast w Ameryce Północnej sytuacja jest pod kontrolą. Jedynym wyjątkiem jest sektor metalurgiczny, który cierpi z powodu taniej stali z Chin.
Według Coface, globalny wzrost gospodarczy będzie w tym roku podobny do ubiegłorocznego. Natomiast w strefie euro pozostanie ujemny (-0,4 proc. wobec -0,5 proc. w 2012 roku).