Colas zbuduje polskie drogi

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2019-04-02 22:00

Spółka finalizuje przejęcie wytwórni mas bitumicznych od grupy Skanska. Dzięki nabytkowi będzie mogła realizować nawet największe kontrakty w różnych regionach kraju

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego firma chce ponad dwukrotnie zwiększyć potencjał 
  • jakie ma propozycje poprawy systemu przetargowego 

Colas Polska to spółka należąca do międzynarodowej grupy, która od 90 lat realizuje kontrakty budowlane w 50 krajach świata. Została utworzona w 1929 r. przez Shella i Société Générale d’Entreprises w celu opracowania receptury asfaltu układanego na zimno. W Polsce Colas ma trzy wytwórnie mas bitumicznych oraz trzy kopalnie i zakłady przetwórstwa kruszyw — w Winnej Górze, Wilczej Górze i Rogoźnicy. W 2018 r. dostarczyły one ponad 600 tys. ton mas bitumicznych, 16 tys. ton emulsji oraz około 2 mln ton kruszyw.

WŁASNE ZAPLECZE:
WŁASNE ZAPLECZE:
Realizacja zadań inwestycyjnych uzależniona jest m.in. od potencjału wytwórczego firm z branży drogowej. Dlatego Colas, którym w Polsce, Czechach i na Słowacji zarządza Renaud Roussel, powiększa potencjał, kupując wytwórnie mas bitumicznych od Skanskiej
Fot. Marek Wiśniewski

Wkrótce firma ponaddwukrotnie zwiększy potencjał. Finalizuje zakup od skandynawskiej grupy Skanska 11 wytwórni mas bitumicznych, zlokalizowanych w różnych regionach kraju i zatrudniających 330 osób. Strony ujawniły, że transakcja jest warta 120 mln zł. Dzięki niej Colas zwiększy zatrudnienie do prawie 700 osób, pozyska 132 maszyny, a także inne aktywa, np. receptury mieszanek bitumicznych. Przede wszystkim jednak z lokalnego gracza, działającego głównie w zachodniej części kraju, przekształci się w ogólnokrajowy podmiot, realizujący inwestycje drogowe i zaopatrujący klientów w różnych regionach.

— Nasza strategia zakłada realizacjękontraktów drogowych zarówno dla partnerów publicznych, m.in. samorządów i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, jak i dla sektora prywatnego. Powiększenie obszaru działania na cały kraj umożliwi nam elastyczne podejście i realizację zamówień praktycznie każdej wielkości — mówi Renaud Roussel, dyrektor regionu Colas Polska, Czechy i Słowacja.

Dwie pieczenie

Umowa ze Skanską dotyczy nie tylko zakupu 11 wytwórni, ale także dalszej współpracy, m.in. dostarczania przez Colas Polska materiałów do wykonywanych przez skandynawską grupę robót budowlanych w siedmiu dużych miastach Polski.

— Dzięki nabyciu zakładów produkcji mas bitumicznych Colas będzie w stanie zapewnić publicznym i prywatnym klientom jednolite standardy produkcji — podkreśla Renaud Roussel.

Twierdzi też, że Colas Polska — dzięki przynależności do międzynarodowej grupy i zakupowi wytwórni od Skanskiej — jest w mniejszym stopniu niż inne grupy budowlane narażony na zmienność warunków rynkowych.

— Możemy np. zabezpieczać część transakcji na rynku surowców. To zapewni naszym klientom większe poczucie bezpieczeństwa — twierdzi Renaud Roussel.

Lepiej, czyli taniej

Dyrektor z Colasa ma także kilka propozycji poprawy działania krajowego modelu inwestycji budowlanych, choć uważa, że system kontraktowania inwestycji drogowych w ostatnich latach znacznie się poprawił.

— Niektóre elementy przebiegu procesu przetargowego mogłyby ulec poprawie. Nadal cena pozostaje głównym kryterium wyboru wykonawcy, a przecież proces budowlany wiąże się też ze stosowaniem nowych technologii, optymalizacją, wdrażaniem proekologicznych rozwiązań itp. — podkreśla Renaud Roussel.

Jego zdaniem zamawiający w przetargach powinni w większym stopniu zwracać na to uwagę.

— Przykładem mogą być ciche nawierzchnie, czyli mieszanki mineralno- -asfaltowe o właściwościach redukujących hałas, czy też mieszanki mineralno-asfaltowe, których produkcja prowadzona jest w obniżonej temperaturze. Ich stosowanie pozwala znacznie zmniejszyć ilość energii potrzebnej do realizacji procesu produkcji i tym samym redukcję emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Wpisuje się to w zasadę 3E, czyli ekonomia, energia, ekologia — wyjaśnia dyrektor z Colasa.

Twierdzi, że dzisiaj organizatorzy zamówień publicznych na budowę infrastruktury drogowej, zwłaszcza w miastach, rzadko zwracają uwagę na odległości, jakie będą pokonywać ciężarówki dowożące np. kruszywo i asfalt. Przekonuje, że dużym ułatwieniem dla władz lokalnych i regionalnych oraz dla firm z sektora budowlano- -infrastrukturalnego byłoby bardziej równomierne rozłożenie przetargów w czasie.

— Obecnie większość ofert przetargowych składanych jest w kwietniu, a wykonawcy są wybierani w ciągu 1-2 miesięcy. Powoduje to szczyty inwestycyjne i spiętrzenie robót — równoczesne zakorkowanie znacznej części miast, kumulację zapotrzebowania na pracowników i wzrost zamówień na sprzęt w niektórych miesiącach. Bardziej zharmonizowany kalendarz przetargów pozwoliłby lepiej zarządzać zasobami ludzkimi i sprzętowymi, z wyprzedzeniem planować zapotrzebowanie na ich pracę, a w rezultacie — obniżyć koszty zamówień na budowę lub remonty dróg — mówi Renaud Roussel.

Inna firma, inne potrzeby

Skanska, realizując program restrukturyzacji, ograniczy aktywność na lokalnym rynku budowlanym i skupi się na realizacji kontraktów w kilku dużych miastach. Działalność w regionach nie była dla niej perspektywiczna i przyniosła spore straty.

— Colas Polska ma inną strategię i strukturę. Dzięki nabyciu od Skanskiej wytwórni mas bitumicznych może stać się jednym z największych w Polsce wykonawców kontraktów samorządowych. Posiadany potencjał pozwala mu także zabezpieczyć dostawy na własne potrzeby oraz dla innych firm, budujących np. drogi krajowe — mówi Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

7,3 mln ton Na tyle jest szacowane zapotrzebowanie na masy asfaltowe w 2019 r…

8,1 mln ton ..a taką wartość osiągnie w 2021 r.