ComArch: emisja na sieć

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-01-21 00:00

ComArch: emisja na sieć

POLSKA TO ZA MAŁO: Chcemy być obecni także na rynkach zagranicznych, ale dysponując nawet najlepszymi rozwiązaniami niestety ciężko jest przełamać pewne stereotypy. Dlatego mamy takie problemy z uruchomieniem oddziału w Niemczech — tłumaczy prof. Janusz Filipiak, prezes ComArch. fot. ARC

Krakowski integrator systemów informatycznych, spółka ComArch, na przełomie stycznia i lutego przeprowadzi publiczną emisję akcji, z której środki w większości zostaną przeznaczone na rozwój usług związanych z Internetem. Spółka szacuje, że prawdziwe zyski z tego typu działalności uzyska najwcześniej za dwa lata.

Szybki rozwój firmy, zdaniem prezesa Janusza Filipiaka, zmusił spółkę do konieczności pozyskania obcych źródeł finansowania planowanych inwestycji. ComArch zdecydował się na nowe emisje akcji serii E i F, gdyż nie chciał korzystać z kredytu.

Z PDA lub bez PDA

Publiczna subskrypcja akcji serii E potrwa od 31 stycznia do 3 lutego. Sprzedaż walorów odbywała się będzie w trzech transzach: dla dotychczasowych inwestorów, dla inwestorów zagranicznych oraz inwestorów krajowych. Cena emisyjna zostanie podana 27 stycznia, ale na pewno nie będzie niższa od 100 zł. Przed wprowadzeniem tych akcji do obrotu, na rynku mogą się znaleźć Prawa do Akcji serii E, chociaż spółka zastrzega sobie możliwość niekorzystania z tej opcji.

Z kolei w przypadku akcji serii F, zapisy przyjmowane będą w dniach 12-15 czerwca, a podmiotem uprawnionym do złożenia stosownego zapisu będzie subemitent usługowy, który w latach 2001-2002 odstąpi je osobom uprawnionym. Akcje będą mogli nabywać jedynie wybrani pracownicy, a związane to będzie z osiągnięciem przez nich określonych wyników.

Po zakończeniu sprzedaży akcji, w dalszym ciągu decydujący głos na WZA spółki posiadali będą Elżbieta i Janusz Filipiakowie, którzy dysponować będą 53 proc. kapitału akcyjnego i około 70 proc. głosów na zgromadzeniu akcjonariuszy.

Uzyskane z emisji obu serii akcji środki (około 60 mln zł) ComArch zamierza przeznaczyć na kilka celów inwestycyjnych. Najważniejszymi z nich będą: dokończenie inwestycji w nieruchomości przeznaczone na działalność operacyjną spółki, prace przy budynku znajdującym się w Krakowskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, inwestycje w rozwój portalu internetowego i usług e-commerce oraz inwestycje w rozwój i modernizację dotychczasowej bazy produktowej.

Po zarejestrowaniu nowych emisji akcji spółka złoży wniosek o zmianę rynku notowań z równoległego na podstawowy, co najprawdopodobniej nastąpi w marcu.

Chociaż nie ma jeszcze oficjalnych danych, spółka potwierdziła wykonanie zeszłorocznej, podwyższonej prognozy wyników finansowych, która zakładała sprzedaż wysokości 115 mln zł i zysk netto w kwocie 13,8 mln zł.

Plany ComArchu na ten rok należy uznać za ambitne. Prognozowane przychody ze sprzedaży mają bowiem sięgnąć poziomu 170 mln zł, czysty zysk zaś ma zamknąć się w okolicach 20,5 mln zł. Doświadczenie wskazuje, że wartości te mogą zostać jednak przekroczone, gdyż spółka tworząc prognozę oparła się jedynie na zawartych do tej pory kontraktach lub takich, których prawdopodobieństwo podpisania jest bardzo wysokie.

Ćwiartka z Internetu

Blisko 25 proc. planowanych przychodów pochodzić ma z działalności internetowej. W ubiegłym roku ComArch wraz z RMF FM utworzył spółkę pod nazwą Interia, która uruchomić ma jeszcze w styczniu portal internetowy, oferujący oprócz już działającego serwisu bezpłatnych kont pocztowych (blisko 50 tys. użytkowników) inne serwisy tematyczne. Firma zamierza w ciągu najbliższych dwóch lat nastawić się na pozyskanie jak największej liczby klientów internetowych, a dopiero po tym okresie jej akcjonariusze zadecydują, czy w dalszym ciągu walczyć o rynek czy też zdyskontować część zainwestowanych środków. W pierwszym półroczu tego roku nakłady na reklamę nowego portalu wyniosą około 2 mln zł.

W kraju nie straszy

— Nie obawiamy się konkurencji ze strony krajowych podmiotów. Znacznie większym zagrożeniem będzie ewentualne wejście na nasz rynek zachodnich firm internetowych, za którymi stoją nieporównywalnie większe środki finansowe — powiedział Paweł Przewięźlikowski, wiceprezes zarządu ComArch i prezes Interii.

Obawy te wydają się uzasadnione, gdyż uruchomienie działalności w Polsce przez takich potentatów, jak przykładowo Yahoo czy też AOL, z miejsca odbierze krajowym operatorom najbardziej lukratywne kontrakty reklamowe. Polskie spółki informatyczne, chcąc zarabiać na Internecie, będą musiały więc szukać dla siebie nisz, a taką właśnie wydaje się e-commerce, gdyż wymaga dobrej znajomości warunków prawno-gospodarczych panujących w danym kraju. Dlatego też ComArch tak duży nacisk kładzie na e-commerce, chcąc by w ciągu najbliższych lat stał on się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju spółki.