Comarch już księguje przychody z ZUS

Grupa IT ma mocny portfel zamówień. Choć jeszcze nie zaczęła świadczyć pierwszej usługi w ZUS już, rozpoznała pierwsze przychody z tego tytułu.

To ma być dla Comarchu dobry rok — taki przekaz płynie z wtorkowej konferencji informatycznej spółki.

Zobacz więcej

Koniec wysokich CAPEXów: Po kilku latach wysokich inwestycji infrastrukturalnych, nakłady inwestycyjne grupy Comarch, na której czele stoi Janusz Filipiak, mogą spać w najbliższych latach o połowę, do około 50 mln zł rocznie. Fot. ARC

— Nasz portfel zamówień jest mocny. Po pierwszym półroczu widać już duże wzrosty przychodów, po 20 proc., i to można sobie odnieść [na cały rok — red]. Portfel na przyszły rok też jest mocno dodatni, ale zbyt wcześnie, by o tym mówić. To nie są na razie duże wolumeny sprzedaży — mówi Konrad Tarański, wiceprezes Comarchu.

W pierwszej połowie 2018 r. Comarch zwiększył sprzedaż o ponad 21 proc. rok do roku, do 419 mln zł. W całym półroczu przychody wyniosły 604 mln zł i było to najlepsze półrocze w historii spółki. Grupa największy wzrost sprzedaży zanotowała w segmencie publicznym. To wynik m.in. realizowanego dla Ministerstwa Sprawiedliwości kontraktu o wartości blisko 140 mln zł brutto na dostawę systemu cyfrowej rejestracji rozpraw w sądach powszechnych. Kontrakt będzie miał wpływ także na wyniki bieżącego kwartału.

— Jego zakończenie planowane jest do końca kwartału. Wpływ kontraktu na trzeci kwartał będzie porównywalny do wpływu na pierwsze półrocze — mówi wiceprezes.

Konrad Tarański dodaje, że niezłe przychody spółki z sektora publicznego nie oznaczają, że cały segment się ożywił. Nie dotyczy to m.in. sektora administracji centralnej i samorządowej.\

— Sytuacja nie poprawiła się, natomiast widzimy mniejszy poziom konkurencji niż w poprzednich latach — mówi wiceprezes Comarchu.

Informatyczna spółka przygotowując się na zwiększenie sprzedaży planuje wzrost zatrudnienia. Na koniec półrocza zatrudniała 5,6 tys. osób. W ramach programu staży studenckich przyjęła około 300 osób. Największy kontrakt Comarchu w sektorze publicznym to wart 242 mln zł kontrakt na utrzymanie systemu ZUS. W ubiegłym tygodniu spółka informowała, że prace realizuje „zgodnie z założeniami i harmonogramem projektu”. Harmonogram tymczasem zakładał rozpoczęcie utrzymania pierwszej usługi z początkiem września, a tak się nie stało. Spółka twardo podtrzymuje jednak swoje stanowisko.

— Projekt idzie zgodnie z założeniami. Zgłosiliśmy gotowość do przejęcia usługi z początkiem września — mówi Konrad Tarański.

Comarch po podpisaniu umowy z ZUS nie tworzył rezerw na potencjalne ryzyka. Wiceprezes twierdził, że do tej pory w związku z realizacją kontraktu spółka poniosła około 5-10 mln zł kosztów na zakup licencji i sprzętu oraz kilka milionów złotych na pozyskanie pracowników.

— Do marca zespół będzie kompletny — mówi Konrad Tarański.

Wiceprezes poinformował, że choć Comarch nie świadczy jeszcze żadnej usługi, to już zaksięgował pierwsze przychody z umowy z ZUS. Jest to związane z MSSF 15, który mówi o rozpoznawaniu przychodów w relacji do poniesionych kosztów.

Informatyczna firma na potrzeby kontraktu musiała skompletować zespół z odpowiednia wiedzą. Z naszych informacji wynika, że wśród zatrudnionych znalazł się były pracownik ZUS. Zgodnie z umową grozi za to 0,24 mln zł kary za każdą osobę.

— Nie będziemy tego komentować — mówi Konrad Tarański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Comarch już księguje przychody z ZUS