Comarch nie daje za wygraną

Magdalena Laskowska
28-08-2006, 00:00

W postępowaniu, które toczy się od stycznia, zainteresowani nie złożyli jeszcze ofert. Przetarg blokuje fala odwołań.

W połowie stycznia poznański oddział Państwowego Przedsiębiorstwa Użyteczności Publicznej Poczta Polska ogłosił przetarg ograniczony na dostawę i instalację sprzętu i oprogramowania dla ośrodka zarządzania w Bydgoszczy. Wartość zamówienia szacowana jest na 34 mln zł. Zainteresowanie jest ogromne, ale ofert brak.

— Do 20 lutego wykonawcy mogli składać wnioski. Zgłosiło się 12 podmiotów — mówi Magdalena Sitek, przewodnicząca komisji przetargowej.

Fala protestów

Wśród zainteresowanych znalazły się m.in.: Comarch, HP, Computerland, Qumak-Sekom, ABG Ster-Projekt, Softbank, Wasko, Spin i Talex.

Po ocenie wniosków w grze pozostały Computerland i Softbank. Wówczas zaczęła się fala protestów (9) i odwołań (7). Odwołania Bazy Systemu oraz HP zostały oddalone, w związku z czym w postępowaniu zostało siedmiu wykonawców.

— Dokonaliśmy ponownej oceny wniosków. Comarch i konsorcjum z Wasko na czele otrzymały zbyt małą liczbę punktów, żeby dostać zaproszenie do złożenia oferty — mówi Magdalena Sitek.

Tutaj też nie obyło się bez odwołań.

— Zbyt nisko oceniono nasze referencje i warunki finansowe — mówił podczas rozprawy w UZP Paweł Prokop, wiceprezes Comarchu.

Skuteczne odwołanie spowodowało, że zamawiający doliczył Comarchowi punkty, dzięki czemu jego wniosek znalazł się w szóstce wykonawców, którzy mają szanse zrealizować zamówienie. Nie zadowoliło to Comarchu.

— Zamawiający bierze pod uwagę sześć podmiotów. W specyfikacji zaznaczył, że będzie ich pięć. Stąd kolejne odwołanie — mówił Paweł Prokop.

Zdanie arbitrów było inne.

— Ustawa nie reguluje tak nietypowej sytuacji. Jednak w momencie, kiedy trzy firmy otrzymują taką samą liczbę punktów, nie należy dyskwalifikować żadnej z nich — argumentowali arbitrzy.

Daleka perspektywa

Zaproszenie otrzymają: Softbank, Comarch, Qumak-Sekom, Computerland, Talex oraz Wola Info.

— Otwarcie ofert nastąpi w pierwszej połowie października — mówi Magdalena Sitek.

Czas realizacji zamówienia wynosi trzy miesiące.

— Spodziewamy się kolejnych odwołań. Postępowanie może jeszcze długo potrwać — dodaje Magdalena Sitek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Comarch nie daje za wygraną