FRANKFURT (Reuters) - Publikując swoje wyniki w środę Commerzbank, inwestor strategiczny polskiego BRE Banku, zapewne poinformuje o pierwszej w historii całorocznej stracie. Równocześnie trzeci co do wielkości notowany na giełdzie bank Niemiec będzie chciał przekonać akcjonariuszy, że najgorsze ma już za sobą.
Spółka, której nazwa pojawia się często w kontekście oczekiwanej konsolidacji niemieckiego sektora bankowego, próbuje obecnie uporządkować swoje finanse. Zdaniem części obserwatorów rynku ma to przygotować bank do fuzji z rywalem - HVB Group.
W środę prezes Klaus-Peter Mueller ogłosi, że strata brutto w 2002 roku wyniosła 312 milionów euro, wynika ze średniej prognoz 20 analityków ankietowanych przez Reutera. Główne powody słabych wyników upatruje się w spadku przychodów odsetkowych, wysokich kosztach oraz rezerwach na zagrożone kredyty.
Rok 2001 Commerzbank zakończył najniższym od wczesnych lat 80-tych zyskiem brutto w wysokości 43 milionów euro.
Analitycy prognozują, że w czwartym kwartale 2002 roku rezerwy na zagrożone kredyty będą wyższe niż rok wcześniej, ale nie większe od 436 milionów euro zaksięgowanych na ten cel w trzecim kwartale.
"Ubiegły rok był bardzo zły. Jednak nie ma sensu patrzeć we wsteczne lusterko, gdy jedziemy do przodu" - powiedział jeden z frankfurckich bankowców. Według niego Mueller raczej nie przedstawi szczegółowych prognoz finansowych na 2003 rok.
REDUKCJA KOSZTÓW
Bank poczynił pewne postępy w ramach prowadzonej strategii redukcji kosztów, która jest ważnym elementem taktyki niemieckich banków. W ubiegłym roku stagnacja niemieckiej gospodarki doprowadziła do rekordowej liczby bankructw.
"Nadal oczekujemy, że w przyszłym roku Commerzbank będzie w stanie obniżyć swoje koszty do poniżej 4,9 miliarda euro" - oceniają analitycy SG Securities.
Wartość rynkowa Commerz stanowi obecnie mniej niż jedną trzecią wartości księgowej, a od początku 2002 roku akcje banku straciły na wartości ponad 60 procent. W tym czasie indeks całego sektora bankowego w Europie spadł o 30 procent.
Najważniejszą kwestią dla Commerzbanku jest to, czy robi on wystarczająco dużo by odzyskać rentowność. Jego monachijski rywal - HVB Group prowadził dotychczas bardziej radykalną restrukturyzację.
Według osób zbliżonych do obu banków, prowadzą one wstępne rozmowy na temat fuzji. Jednak zarówno Mueller jak i prezes HVB, Dieter Rampl wielokrotnie ucinali te spekulacje. Dlatego część analityków uważa, że banki poczekają z ewentualnym połączeniem do czasu, gdy ich restrukturyzacja dobiegnie końca.
Również stopniowa poprawa koniunktury w niemieckiej bankowości, która zdaniem Muellera przeżywa najcięższe chwile od zakończenia drugiej wojny światowej, raczej wydłuży się w czasie.
"Oczekujemy kolejnego roku niskiego tempa wzrostu i przygnębiających wyników banków w Niemczech" - napisali w ostatnim raporcie analitycy Goldman Sachs.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Kuba Kurasz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))