Łódzki producent i dystrybutor łożysk oraz elektronarzędzi rezygnuje z inwestycji i szykuje się na kryzys.
— Zakończyliśmy przejęcia i wstrzymujemy większe inwestycje — mówi Radosław Łodziato, wiceprezes Compleksu.
Tak zarząd łódzkiego producenta i dystrybutora łożysk oraz elektronarzędzi reaguje na niepewną sytuację gospodarczą. Dlatego rezygnuje z podejścia do rozmów w sprawie przejęcia Fabryki Szlifierek FAS-Głowno.
— Wycofaliśmy się też z innego przejęcia — chodziło o firmę z okolic Łodzi. Planowaliśmy zainwestować też w środki produkcyjne, ale zawiesiliśmy te plany — tłumaczy Radosław Łodziato.
W zamian — porządki w grupie (w tym redukcja zatrudnienia) i nacisk na marketing. Efektem ma być wzrost wyników w 2012 r. Narastająco po trzech kwartałach Complex ma 114 mln zł sprzedaży i 8,4 mln zł zysku netto (wobec odpowiednio 94 mln zł przychodów i 2,1 mln zł czystej straty przed rokiem).
— Czwarty kwartał, szczególnie listopad, nastraja optymistycznie — deklaruje Radosław Łodziato. W raporcie za czwarty kwartał Complex pokaże wpływ ponad 2 mln zł odszkodowania z PZU (chodzi o zakład, który spalił się w zeszłym roku). Zarząd liczy też, że jeszcze w tym roku uda mu się sprzedać tę spaloną nieruchomość. Spółka mogłaby wykazać na tym ok. 1 mln zł zysku.
— Mamy przedwstępną umowę sprzedaży i dopinamy formalności — zapewnia Radosław Łodziato.