Konsorcjum firm ECM Consulting, Investment Support i Portico Project Management wygrały przetarg na kompleksowe doradztwo w przygotowaniu budowy ratusza w partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) dla warszawskiej dzielnicy. Do końca roku gotowa ma być wstępna koncepcja realizacji inwestycji na Mokotowie.
— Firmy przygotują szczegółowy harmonogram działań, koncepcję budynku, opracują sposób wykorzystania zwolnionej przestrzeni, którą zajmują urzędnicy, a także przedstawią korzyści, jakie urząd uzyska dzięki realizacji tego zadania — mówi Paweł Pawłowski z biura infrastruktury warszawskiego ratusza.
Ratusz nie chce szacować, ile będzie kosztowała inwestycja, kiedy zostanie ogłoszone postępowanie na wybór wykonawcy i jak długo potrwa kontrakt operatorski.
— Warunki będą zależeć od wielu czynników. Jednym z nich jest kwestia wykorzystania starych pomieszczeń. Dopuszczamy możliwość, że w zamian za niższą stawkę czynszu miasto odda je partnerowi w zarządzanie. To w dużej części budynki niespełniające standardów nowoczesnych biur i potrzeba sporych nakładów, by je ponownie wynająć. Miasto nie jest deweloperem — mówi Paweł Pawłowski.
Budynek mokotowskiego ratusza ma powstać na działce przy ul. Merliniego. To kolejne podejście do jego budowy, bo już w 2002 r. gotowy był projekt, a wykonawcy wybrani. Ostatecznie gmach nie powstał — najpierw z powodu oporu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, potem ze względu na kryzys. Zaawansowany proces wyboru prywatnego partnera w PPP prowadzi sąd w Nowym Sączu. Jego budynek ma zostać oddany w 2018 r., kosztować ponad 100 mln zł, a okres najmu potrwa 20 lat. Za kilka dni sąd opublikuje zaproszenie do złożenia ofert.
— Prowadzimy pilotażowy proces, dlatego we współpracy z Ministerstwem Rozwoju i Infrastruktury zamierzamy jak najszerzej upubliczniać dokumenty i procedury z postępowania, by dawać wzorce kolejnym projektom. Dostajemy dużo pytań z gmin, sądów i prokuratur — zapewnia Józef Kiełbasa, dyrektor nowosądeckiego sądu okręgowego.