Przyśpiesza zjawisko zmniejszania się liczby prowadzonych działalności gospodarczych w Polsce. Według danych Info Credit, w okresie styczeń-wrzesień 2023 r. założono ich lub wznowiono 368,7 tys., zamknięto 144,1 tys. a zawieszono 268,6 tys. Różnica między założonymi i wznowionymi a zamkniętymi i zawieszonymi wyniosła 44 tys., czyli o tyle w ciągu zmniejszyła się liczba działalności gospodarczych.
- Już w 2021 r., przed wejściem w życie tzw. Polskiego Ładu, kiedy były zapowiedzi podnoszenia obciążeń dla firm, obserwowaliśmy trend zwiększania się liczby zawieszanych i zamykanych działalności gospodarczych. Następnie zaczął narastać i w tym roku widzimy apogeum tego zjawiska. Wszystko wskazuje na to, że obecny rok będzie rekordowy pod tym względem – mówi Cezary Koprowicz, ekspert Info Credit.
Pojawiły się też najnowsze dane za październik, kiedy zawieszono 33,6 tys. działalności gospodarczych.
Z jakich powodów coraz więcej najmniejszych firm się zwija?
- Drobni przedsiębiorcy i mikro firmy najbardziej odczuwają rosnące koszty prowadzenia biznesu. Drożeje energia, paliwa, transport, wysokie są koszty zatrudniania pracowników, co powoduje stale podnoszona przez rząd płaca minimalna. Do tego dochodzi bolesna składka zdrowotna, której nie można odliczyć od podatku jak kiedyś. Przedsiębiorcy potrafią liczyć i dochodzą do wniosku, że coraz trudniej jest im poradzić sobie z tymi wszystkimi obciążeniami. Stąd mamy takie wzrosty zawieszanych i zamykanych działalności gospodarczych – mówi Cezary Koprowicz.
Diagnozę tę potwierdza Jacek Podgórski, ekspert Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP).
- Ostatnie lata to trudny czas dla prowadzenia biznesu. Niestety ciągle rośnie luka w działalnościach gospodarczych, czyli różnica między powstającymi a znikającymi z rynku. Powodów jest kilka. Jeszcze sporo branż boryka się z zaburzeniami wynikającymi z lockodownów, utrzymuje się wysoka inflacja, rosną ceny energii, paliw i inne koszty prowadzenia działalności. Wskazałbym tu przede wszystkim na nieodliczalną od podatku składkę zdrowotną oraz lawinowe podnoszenie przez rząd płacy minimalnej, którą finansują przedsiębiorcy. W dużych miastach może nie jest problematyczna, lecz w małych miasteczkach już tak. Fryzjerka w małym miasteczku może nie być w stanie zatrudniać pracownicy właśnie z powodu tak dynamicznie podnoszonej płacy minimalnej. Wielu takich małych przedsiębiorców w ogóle już nie stać na prowadzenie własnej działalności. To prowadzi do masowych zawieszeń i zamykania działalności. Mikro przedsiębiorcy stanowią ponad 90 proc. wszystkich firm w naszym kraju – mówi Jacek Podgórski.
ZPP postuluje aby wysokość płacy minimalnej podlegała regionalizacji, czyli żeby była niższa na obszarach biedniejszych, słabiej rozwiniętych. Te apele nie robią wrażenia na rządzie PiS. Od lipca 2024 r. płaca minimalna będzie wynosić 4,3 tys. zł.

