To ponad jedna czwarta tankowców tej klasy należących do państwowego armatora operujących u wybrzeży Europy i Afryki północnej, zauważa agencja. Zwraca także uwagę, że zwykle statki po rozładowaniu ładunku oczekują na morzu jeden do dwóch dni zanim popłyną po następny.
Bloomberg podkreśla, że statki Sovcomflotu nie są objęte ograniczeniami, ale po napaści Rosji na Ukrainę szereg krajów, m.in. Wielka Brytania i Kanada, zakazał rosyjskim jednostkom wpływania do swoich portów. W branży naftowej jest także wciąż mało chętnych do zakupu rosyjskiej ropy po tym jak USA i Wielka Brytania ogłosiły embargo na zakup paliw kopalnych w Rosji.
Sovcomflot ma 52 tankowce klasy Aframax, najwięcej na świecie. Jedna trzecia operuje na Pacyfiku. Tam nie mają przestojów jak w Europie, głównie z powodu zatrudnienia ok. połowy jednostek do przewożenia rosyjskiej ropy z Sachalinu do Chin.