Czytasz dzięki

Coraz więcej usług związanych z ubezpieczeniami

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-09-2005, 15:09

Poszerza się zakres usług, które choć podobne do ubezpieczeń, są oferowane nie przez firmy ubezpieczeniowe. Po abonamentach na usługi medyczne także branża prawnicza postanowiła wejść w segment świadczeń w ramach stałej umowy.

Poszerza się zakres usług, które choć podobne do ubezpieczeń, są oferowane nie przez firmy ubezpieczeniowe. Po abonamentach na usługi medyczne także branża prawnicza postanowiła wejść w segment świadczeń w ramach stałej umowy.

    Zdaniem b. prezes nadzoru ubezpieczeniowego Danuty Wałcerz, wchodzenie na rynek z usługami podobnymi do usług ubezpieczeniowych, choć nie świadczonych przez ubezpieczycieli, może wynikać z bariery kosztów, które trzeba ponieść przy zakładaniu firmy ubezpieczeniowej.

    Jednak w jej opinii, pojawianie się firm świadczących takie usługi świadczy o niedojrzałości polskiego rynku. "Trudno nadzorowi walczyć z taką ofertą" - przyznała Wałcerz, przypominając nieskuteczność dyskusji nadzoru z klinikami oferującymi abonament medyczny. Nadzór ubezpieczeniowy podkreślał kilka lat temu, że abonament na usługi medyczne funkcjonuje podobnie jak ubezpieczenia zdrowotne i powinien podlegać regulacjom ubezpieczeniowym.

    Obecnie sieć kancelarii adwokackich i radców prawnych Lions Group chce zaproponować program, w którym będzie w ramach umowy oferować część usług bezpłatnie, a część - z rabatem. Przedstawiciele konsorcjum uważają jednak, że nie prowadzą działalności ubezpieczeniowej.

    "Jeżeli klient płaci za gotowość, a usługa może się nie zrealizować, to mamy do czynienia z ryzykiem: jest to usługa ubezpieczeniowa" - zwróciła uwagę Wałcerz w rozmowie z PAP.

    "Klient otrzymuje kartę klienta. Usługa bardziej przypomina kartę lojalnościową, nie ma charakteru działalności ubezpieczeniowej" - powiedziała wiceprezes zarządu Lions Group Jolanta Turczynowicz-Kieryło. "Oferujemy usługi prawne, a nie pieniądze na usługi" - dodała.

    Przewodniczący Rady konsorcjum Lions Group Maciej Bobrowicz podkreślił, że podczas wypadków drogowych ich uczestnicy spotykają się z dodatkowymi problemami - długim czasem oczekiwania na policję czy problemem sporządzenia dokumentacji niezbędnej dla skorzystania z ubezpieczenia. "Uczestnicy wypadku nie mają wiedzy o tym, jak zabezpieczyć swoje interesy prawne" - powiedział Bobrowicz. Dodał, że korzystanie z pomocy prawników już na miejscu wypadku czy nawet zwykłej stłuczki daje większe szanse otrzymania satysfakcjonującego odszkodowania.

    Tymczasem na polskim rynku jest już od 2000 r. firma ubezpieczeniowa wyspecjalizowana w ubezpieczeniach ochrony prawnej niemiecka firma D.A.S. Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej. Na swoich stronach internetowych podaje przykład wykorzystania ubezpieczenia ochrony prawnej także w sporach z innymi ubezpieczycielami.

    Dyrektor departamentu wsparcia sprzedaży D.A.S. Maciej Turowski powiedział PAP, że z doświadczeń firmy wynika, iż zapotrzebowanie na usługi prawnicze systematycznie rośnie, szczególnie w sektorze klientów indywidualnych. W opinii firmy, wzrost świadomości prawnej w sposób naturalny powodować będzie zapotrzebowanie na ubezpieczenia ochrony prawnej.

    "Tego rodzaju przedsięwzięcia, jak np. oferowanie przez różne podmioty porad w razie wypadku, mogą w naszej opinii wpływać pozytywnie na dalszy rozwój tego rynku. Nie stanowią one konkurencji dla ubezpieczeń ochrony prawnej. Ubezpieczenie ochrony prawnej bowiem gwarantuje ubezpieczonym nie tylko udział i pomoc profesjonalnego prawnika, ale także poniesienie wszelkich kosztów dochodzenia swoich praw przed sądem (w tym wpisy sądowe, koszty opinii biegłych w toku procesu itp.), a także m.in. kosztów egzekucji" - powiedział Turowski.

    Dodał, że istotą ubezpieczeń ochrony prawnej jest również poniesienie ryzyka kosztów procesu przegranego, czego nie może zapewnić produkt paraubezpieczeniowy.

    P.o. zastępcy dyrektora departamentu komunikacji i integracji europejskiej Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych Sławomir Peszkowski powiedział PAP, że nadzór ma określone uprawnienia tylko wobec podmiotów, które prowadzą działalność na podstawie stosownego zezwolenia.

    Zwrócił uwagę, że w przypadku Lions Group - jak się wydaje - "przeważa element abonamentowy", natomiast konieczne byłoby zanalizowanie umów zawieranych z klientami.

    "Przepis karny z ustawy o działalności ubezpieczeniowej penalizuje prowadzenie działalności ubezpieczeniowej bez zezwolenia, ale prowadzenie czynności w takiej sprawie należy do prokuratury, a potem stosownie do ustaleń - do sądu karnego (jest to bowiem przestępstwo). Nadzór może jedynie, jak każdy, złożyć stosowne zawiadomienie o przestępstwie" - powiedział Peszkowski.

    Dodał, że nadzór ubezpieczeniowy weryfikuje, czy za zapłaconą składkę otrzymuje się rzeczywistą ochronę. Jednak "jeżeli dany podmiot prowadzi działalność bez zezwolenia, nikt nie weryfikuje jego zdolności do wypłaty ewentualnego świadczenia" - podkreślił Peszkowski.

Anna Lach

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane