Coraz większy problem z zatorami

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2020-04-07 22:00

Trwająca epidemia koronawirusa nakręca spiralę zadłużeń wśród firm. Jak radzić sobie w tej sytuacji?

Przedsiębiorcy na co dzień borykają się z zatorami płatniczymi. Epidemia koronawirusa dodatkowo pogłębia ten problem. Z badania IMAS International przeprowadzonego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów (KRD) wynika, że zdaniem aż 63 proc. firm z sektora MŚP po jej wybuchu kłopoty z terminowym płaceniem przez kontrahentów wzrosły. Eksperci DNB Bank Polska wyliczają, że obecnie najbardziej są na nie narażeni detaliści i motoryzacja. Na przykład firmy odzieżowe, które swoje produkty sprzedają w 75 proc. poprzez sklepy w centrach handlowych, zostały zmuszone do całkowitego przeniesienia działalności do e-commerce. Niestety, nadal ponoszą koszty stałe związane z wynagrodzeniami i zapłatą za wynajmowaną powierzchnię.

Przedsiębiorcy próbują radzić sobie z zatorami, korzystając coraz chętniej m.in. z faktoringu.W takiej sytuacji to faktor wykupuje wierzytelności firm należnych im od kontrahentów z tytułu dostaw towarów albo określonych usług, dzięki czemu nie trzeba czekać na zapłatę.

— Wiele firm stara się też pozyskać pieniądze na bieżącą działalność za pomocą kredytów obrotowych. W celu uniknięcia zatorów płatniczych przedsiębiorstwa decydują się również na transakcje z wykorzystaniem rachunków zastrzeżonych, czyli escrow. W tym przypadku zapłata za dany towar trafia na taki rachunek zastrzeżony, a po spełnieniu określonych warunków zawartych w umowie między kontrahentami zostaje przez bank w odpowiedni sposób wypłacona — mówi Michał Wosik, menedżer z DNB Banku Polska.

Przedsiębiorcy mający problem z zatorami mogą skorzystać także z programu pomocowego przygotowanego przez Polski Związek Zarządzania Wierzytelnościami. W jego ramach można za darmo otrzymać porady od ekspertów na temat tego, jak ograniczyć ryzyko utraty płynności finansowej i co robić, gdy pojawią się zatory płatnicze.