Zatra wybiera się na giełdę. Jeszcze w tym miesiącu złoży do nadzoru prospekt emisyjny.
Skierniewicka Zatra znana jest z tego, że produkuje komputery na zlecenie giełdowego Optimusa. A także z tego, że jej akcjami zapłacono za duży pakiet papierów Optimusa.
— Tak, mamy plany giełdowe. Pracujemy nad prospektem — potwierdza Michał Dębski, prezes i współwłaściciel Zatry, a jednocześnie szef rady nadzorczej Optimusa.
Walne w sprawie podwyższenia kapitału i rozpoczęciu starań o dopuszczenie akcji starych i nowych do obrotu odbędzie się 16 marca. Udziałowcy zajmą się nie tylko decyzją o wejściu na giełdę, ale także podziałem akcji i emisją 2 mln nowych walorów serii C. Nieoficjalnie wiadomo, że firma ma szerokie plany inwestycyjne. Zatra prowadzi dla Optimusa także centrum magazynowe i dystrybucyjne. Zajmuje się też produkcją transformatorów i lamp stosowanych w doświetlaniu roślin.
Na razie szczegóły oferty publicznej nie są znane. Nie wiadomo, czy do nowych inwestorów trafiłyby tylko nowe akcje, czy też część pakietów sprzedadzą także dotychczasowi właściciele. Jednym z nich jest Michał Dębski, do którego należy połowa udziałów. Kolejne 45 proc. ma borykający się z kłopotami finansowymi Optimus.
Największą bolączką dawnego potentata rynku komputerów jest brak kapitału obrotowego. A konkurencja się umacnia: niedługo na GPW zadebiutuje dwóch producentów pecetów — NTT i Pronox. Dodatkowo nad Optimusem wisi widmo konieczności spłaty długu w Banku BPH.
Sprzedaż choćby części akcji Zatry pozwoliłaby Optimusowi na złapanie oddechu. Sama spółka nie może przeprowadzić emisji, bo blokuje ją główny akcjonariusz Zbigniew Jakubas. Uważa on, że poprzednią emisję w Optimusie przeprowadzono niezgodnie z prawem, używając sfałszowanej uchwały rady nadzorczej. Akcje (30 proc.) objął wtedy po 1 zł Michał Dębski. Zapłacił za nie jednak nie walorami Zatry.