Cormay blisko celu Triton nie martwi się o kredyty

KSA
opublikowano: 08-10-2009, 00:00

Producent odczynników przejmie całą szwajcarskią spółkę Orphee. Fundusze są zainteresowane emisją.

Producent odczynników przejmie całą szwajcarskią spółkę Orphee. Fundusze są zainteresowane emisją.

Cormay podpisał list intencyjny z Orphee — szwajcarską firmą, z którą od dłuższego czasu negocjuje.

— Zdecydowaliśmy się na przejęcie całej firmy. Znamy jej sytuację operacyjną, natomiast po domknięciu finansowania prawdopodobnie raz jeszcze przeprowadzimy ostateczne badanie — mówi Tomasz Tuora, prezes Cormaya.

Wcześniej rozpatrywane było też kupno zorganizowanej części przedsiębiorstwa.

Cormay z oczywistych względów nie ujawnia, ile jest gotów zapłacić za szwajcarskiego współpracownika. Wiadomo jedynie, że chciałby sfinansować przejęcie częściowo z pieniędzy pozyskanych z emisji akcji. Liczy, że zgarnie z rynku około 30 mln zł z oferty typu private placement.

— Badaliśmy rynek i fundusze są zainteresowane kupnem naszych akcji. To spory i ciekawy projekt, który zrealizujemy, nawet jeśli nie wszystkie oferowane przez nas akcje znajdą nabywców — tłumaczy Tomasz Tuora.

Jeśli z emisji nie uda się pozyskać zakładanej kwoty, Cormay może zapłacić za Orphee częściowo własnymi akcjami. Po przejęciu zamierza dokapitalizować firmę kwotą około 1,5 mln EUR.

Spółka szykuje się do nowych inwestycji i nie przewiduje problemów z przedłużeniem kredytu w PKO BP.

Z końcem września deweloperskiej spółce minął termin spłaty kredytu zaciągniętego w PKO BP na kwotę 100 mln zł. Bank przedłużył termin uregulowania zobowiązania o 2 miesiące.

— Bank nazwał to aneksem technicznym. Z jakichś powodów formalnych przed upływem terminu spłaty bankowi nie udało się przygotować docelowego aneksu — tłumaczy Magdalena Szmagalska, prezes Triton Development.

Dodaje, że nie spodziewa się innych niż formalne, kłopotów z przedłużeniem umowy.

— Nie prowadzimy negocjacji z innymi bankami — zmierzamy do przedłużenia umowy z PKO BP. Rozmowy z innymi możemy ewentualnie rozpocząć, jeśli okaże się, że zaproponowane przez PKO BP warunki są niekorzystne, ale nie spodziewamy się tego — mówi Magdalena Szmagalska.

Triton wykorzystał dotychczas nieco ponad połowę przyznanej kwoty na budowę swojej pierwszej inwestycji — Triton Parku. Co prawda z poślizgiem, spowodowanym m.in. konfliktem z wykonawcą, ale projekt jest już na ukończeniu.

— Zakończenie budowy przewidujemy na koniec roku — informuje Magdalena Szmagalska.

W ofercie — jak informuje prezes — pozostało "mniej niż 300 mieszkań". Cały projekt obejmuje 597 lokali.

— Dostrzegamy ożywienie na rynku, jest coraz więcej telefonów i zainteresowanych klientów. Wiąże się to też z tym, że kończymy budować — tłumaczy Magdalena Szmagalska.

Spółka nadal nie ugina się i twardo trzyma ceny za metr kwadratowy. Bierze nawet pod uwagę ich podwyżkę.

Koniec prac budowlanych na Ochocie skłania Triton do rozpoczęcia kolejnych inwestycji. Najbardziej prawdopodobny był start budowy niewielkiego apartamentowca na Saskiej Kępie. Na drodze stają jednak formalności.

— Złożyliśmy odwołanie od niekorzystnej dla nas decyzji konserwatora zabytków — przyznaje Magdalena Szmagalska.

Rozstrzygnięcia sprawy spodziewa się raczej w perspektywie miesięcy, a nie tygodni. Nie czekając na nie, spółka składa więc wniosek o wydanie pozwolenia na budowę pierwszego etapu projektu Triton Winnica na Białołęce. Łącznie w trzech fazach powstanie tam około 200 mieszkań.

W ciągu 2 miesięcy spółka złoży też wnioski dotyczące niezbędnych formalności przy budowie pierwszego etapu osiedla domów pod Kampinosem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA

Polecane