Będący drugim co do wielkości akcjonariuszem Banco Espirito Santo francuski bank podejmie kroki prawne w celu ochrony swoich interesów, zapowiedział na telekonferencji jego prezes Jean-Paul Chifflet. Według jego zapewnień kierownictwo nie wiedział o nieprawidłowościach, które zmusiły portugalską instytucję do sięgnięcia po pomoc publiczną.
- Chifflet powiedział, że oni zostali wprowadzeni w błąd, co teoretycznie mogło się zdarzyć. To jednak mniej prawdopodobna wersja, zważywszy że Credit Agricole i rodzina Espirito Santo byli w tej spółce przez 25 lat – komentował dla agencji Bloomberg Sebastien Mena, wykładowca londyńskiej Cass Business School.
Credit Agricole, który w latach 80-tych pomógł rodzinie Espirito Santo w odzyskaniu znacjonalizowanego niegdyś banku, zawiązał rezerwy na poczet utraty wartości 14,6-procentowego pakietu akcji instytucji.
