Credit Suisse ma tysiąc osób więcej

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2014-03-21 00:00

Spółka zatrudnia we Wrocławiu 2,5 tys. osób. Teraz będzie ich kusić biurem, w którym biurek jest mniej niż ludzi.

2554 — tyle osób pracowało w styczniu we wrocławskim centrum kompetencyjnym Credit Suisse. Na koniec 2012 r. było ich 1,6 tys., a rok wcześniej — 800.

FOT. Bloomberg
FOT. Bloomberg
None
None

— W 2013 r. przybyło około 1000 pracowników. Rekrutujemy bezpośrednio z uniwersytetów — 60 proc. przyjmowanych pracowników to osoby z mniej niż dwuletnim doświadczeniem zawodowym, którym pomagamy budować ścieżkę kariery — informuje Arthur Baenziger, szef centrum. Ośrodek poszerzył zakres obsługiwanych procesów o m.in. zarządzanie ciągłością działania w regionie EMEA, ryzyka i kontroli i wzmocnił obsługę bankowości prywatnej.

— W tym roku wzrost zatrudnienia będzie zależał od wielu czynników, ale o ile warunki pozostaną sprzyjające, również będzie znaczący. Zatrudniamy w Polsce znających wiele języków ekonomistów, inżynierów, matematyków czy prawników — mówi Arthur Baenziger.

Wrocławskie centrum doskonałości jest jednym z czterechnależących do Credit Suisse ośrodków na świecie. I czwartym — po Zurychu, Londynie i Singapurze, który wprowadza model Smart Working. Pod koniec marca spółka przenosi się do biurowca Green Day wynajmowanego od firmy Skanska.

— Będzie tu pracować 1,7-2,2 tys. osób. W biurze jest otwarta przestrzeń, a pracownicy nie mają przypisanych miejsc. Ja też, choć miałem własne biuro przez 30 lat — przyznaje Arthur Baenziger. Nowoczesne biuro ma kilka stref, w tym zieloną, sale przeznaczone na spotkania, kafeterię czy „budki telefoniczne” do wymagających skupienia rozmów. Pracownicy Credit Suisse przechodzą już szkolenia, które mają ich przygotować do pracy w nowym miejscu.

Dotychczasowe doświadczenia spółki pokazują, że nowe biura to dobry pomysł. 80 proc. pracowników twierdzi, że ich produktywność jest taka sama lub większa, 70 proc. uważa takie otoczenie za stymulujące (wcześniej 38 proc.), a 92 proc. jest dumnych ze swojego biura (wcześniej 62 proc.). Zmienia się też system pracy: 62 proc. osób pracuje zdalnie (wcześniej 45 proc.), dzięki czemu na tej samej powierzchni mieści się o 20 proc. większy zespół (1,25 osoby na biurko), natomiast wolnych biurek jest mniej (poniżej 10 proc. zamiast ponad 20 proc.).