Creepy Jar pokaże Chimerę

Grzegorz SuteniecGrzegorz Suteniec
opublikowano: 2021-10-04 13:18

Giełdowy producent gier jeszcze przed końcem roku chce odsłonić tajemnice najnowszej produkcji i plany wobec „Green Hella”. Ma też pomysł na zagospodarowanie nadwyżek gotówki.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie plany wobec gry „Green Hell” ma Creepy Jar
  • kiedy studio rozpocznie marketing najnowszego gry o roboczym tytule „Chimera”
  • na kiedy planuje premierę dodatku „Spirits of Amazonia 3“
  • jak spółka zamierza spożytkować nadwyżki gotówki

Creepy Jar, producent gier wideo, który w tym roku przeniósł się z NewConnect na GPW, pracuje nad swoim drugim tytułem o roboczej nazwie „Chimera”.

- Produkcja idzie do przodu, ale na tym etapie materiały wideo z gry nie są na tyle atrakcyjne, żeby się nimi chwalić. Do końca roku chcemy zaprezentować przynajmniej tzw. key arty, które pokażą, czym jest „Chimera” i jakie są główne założenia gry – mówi Krzysztof Kwiatek, prezes Creepy Jaru.

„Chimera” ma być grą łączącą cechy zaawansowanego symulatora rozwoju bazy z elementami surwiwalu. Ma być grą typu „casual”, skierowaną do szerokiego grona graczy. Budżet produkcyjny tytułu szacowany jest na ponad 10 mln zł. W tym roku projekt otrzyma docelowy tytuł i zostanie zaprezentowany graczom, ale szersze działania marketingowe przewidziane są na przyszły rok.

Nad „Chimerą” pracuje obecnie 25 członków 30-osobowego zespołu studia. Nie jest to jeszcze finalny skład.

- Wciąż szukamy ludzi do „Chimery” – brakuje nam kilku dobrych specjalistów, żeby produkcja ruszyła pełną parą – mówi Krzysztof Sałek, członek zarządu Creepy Jaru.

Warszawskie studio planuje być wydawcą swojej najnowszej gry, ale widzi też pole do współpracy w tym obszarze.

- Zostawiamy furtkę – jest np. opcja kooperacji dla wzmocnienia efektów marketingowych - wyjaśnia Krzysztof Sałek.

Druga gra
Druga gra
Budżet produkcyjny „Chimery”, nad którą pracuje kierowany przez Krzysztofa Kwiatka Creepy Jar to ponad 10 mln zł. To tego dojdą wydatki na marketing. Do końca roku spółka chce mieć skompletowany zespół pracujący nad tytułem.

Choć większość zespołu Creepy Jaru pracuje nad „Chimerą”, studio planuje też działania dotyczące swojego pierwszego tytułu. Dotychczas sprzedało ponad 2,5 mln egzemplarzy „Green Hell” i finiszuje z produkcją trzeciego dodatku: „Spirits of Amazonia 3”.

- Jest fajny i dobrze rokuje. Wkrótce zaczniemy szerokie testy. Przed nami jeszcze kilka miesięcy pracy. Mamy nadzieję, że uda się zamknąć projekt w tym roku – mówi Krzystzof Kwiatek.

Spółka układa także plan dla „Green Hella” na rok 2022 r.

- Przyszły rok będzie również obfitował w duże aktualizacje do gry - mamy fajny pomysł. Na pewno przed końcem roku ogłosimy mapę drogową. Być może dzięki rozbudowie gry sprzedaż jeszcze bardziej podskoczy – mówi prezes Creepy Jaru.

Wkrótce spółka ogłosi datę wypuszczenia pierwszej i drugiej części „Spirits of Amazonia” na konsole.

- Jesteśmy bardzo ciekawi, jak dodatki sprawdzą się na konsolach – mówi Krzysztof Sałek.

Na koniec czerwca Creepy Jar, dzięki sukcesowi „Green Hella”, dysponował ponad 38 mln zł gotówki. Niewykluczone, że spółka po raz pierwszy podzieli się pieniędzmi z akcjonariuszami.

- Obecnie nie mamy oficjalnej polityki dywidendowej. W lipcu wszedł jednak w życie kodeks dobrych praktyk dla spółek giełdowych, zawierający m.in. katalog powodów niewypłacania dywidendy. Na pewno w dłuższym terminie będziemy się stosować do tych zasad i przyjmiemy politykę dywidendową - mówi Grzegorz Piekart, dyrektor finansowy Creepy Jaru.

Możesz zainteresować się również: