Creepy Jar, producent gier wideo, który w tym roku przeniósł się z NewConnect na GPW, pracuje nad swoim drugim tytułem. Pierwszy, „Green Hell”, sprzedał się dotychczas w ponad 2,5 mln egzemplarzy. Projektem o roboczej nazwie „Chimera” zajmuje się 25 członków 30-osobowego zespołu studia. W pierwszym półroczu 2021 r. zakończone zostały prace preprodukcyjne i rozpoczęto etap właściwej produkcji.
Spółka przewiduje, że prace nad „Chimerą” powinny potrwać od dwóch do trzech lat, a nowy produkt będzie miał co najmniej czteroletni cykl życia, m.in. dzięki rozbudowie o bezpłatne aktualizacje i rozszerzenia. Budżet wstępnie szacuje na ponad 10 mln zł.
„Na datę publikacji niniejszego raportu Spółka dysponuje środkami pieniężnymi, które są wystarczające na dokończenie nowej gry” – podał Creepy Jar w raporcie.
Na koniec czerwca spółka dysponowała 38,1 mln zł środków pieniężnych. Do końca czerwca „Chimera” pochłonęła 1,9 mln zł, z czego 844 tys. zł w tym roku.
„Chimera” ma być grą łączącą cechy zaawansowanego symulatora rozwoju bazy z elementami survivalu. Podobnie jak w przypadku „Green Hell” narracja będzie prowadzona z perspektywy pierwszej osoby, jednak tym razem będzie się odbywała w scenerii science-fiction. W odróżnieniu od poprzedniej produkcji nowa ma być grą typu „casual”, skierowaną do szerszego grona graczy.
Creepy Jar rozważa wydanie gry równolegle na PC i konsole nowej generacji.