Fundusze z Kataru i Emiratów interesuje telekomunikacja i lotniska
Chcę ściągnąć miliony petrodolarów nad Wisłę — mówi George Crowley. Ale z polskim rządem nie może się dogadać.
Wysokie ceny ropy sprawiają, że cierpiące na nadmiar gotówki fundusze inwestycyjne z krajów arabskich inwestują coraz więcej poza Bliskim Wschodem. Podobno są zainteresowane także Polską.
— Rozmawiamy z funduszami Mubadala Development Company i Qatar Foundation. Mają nadpłynność. Są bardzo zainteresowane rozszerzeniem swojej działalności na rynek polski. Traktują go jak perspektywiczny rynek wschodzący — mówi George Crowley, prezes Crowley Group, do której należy Crowley Data Poland.
„PB” nie udało się potwierdzić tych informacji u źródła.
Inwestycje Mubadala Development Company ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich to zarówno słynne Ferrari, jak i wydobycie ropy w Libii i Omanie. Qatar Foundation zajmuje się edukacją, ale ma też udziały w operatorze komórkowym Vodafone Qatar.
— Fundusz Mubadala zarządza trylionem dolarów, a Fundacja Kataru — 800 mld USD — mówi George Crowley.
— Nie słyszałem nic o planach wspomnianych funduszy, ale to podmioty, które nie dzielą się informacjami na swój temat. Wiem tylko, że rządy Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru są zainteresowane rynkiem europejskim — mówi Zakwan Baaj z Polsko-Arabskiej Izby Gospodarczej.
Telekomy i lotniska
Bliskowschodnie fundusze zaczynają pojawiać się w europejskich spółkach telekomunikacyjnych. Egipski miliarder Naguib Sawiris kupił trzeciego co do wielkości włoskiego operatora telefonów komórkowych Wind Telecomunicazioni i greckiego operatora komórkowego TIM Hellas. Arabski Al Bateen Investment był częścią konsorcjum, które kupiło za 1,2 mld EUR Cˇeské Radiokomunikace i udziały w czeskim T-Mobile.
To tylko kilka przykładów. W Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej inwestycje arabskie wywołują coraz większą medialną histerię.
— Te pieniądze są zależne od rządów krajów arabskich. Pojawia się pytanie natury politycznej, dotyczące możliwości ich wykorzystania. Należy jednak podkreślić, że fundusze te mają charakter pomocniczy. To Crowley Group wraz z partnerami ma pełnić rolę inwestora strategicznego — mówi Jarosław Roszkowski, prezes Crowley Data Poland, spółki z 82 mln zł ubiegłorocznego przychodu.
W Polsce fundusze chcą zainwestować w budowę lotnisk i sektor telekomunikacyjny.
— Chcemy wprowadzić inwestorów w obszary, na których się znamy i w których mamy doświadczenie. Ale może to być tylko przyczółek — mówi George Crowley.
Nikt nic nie wie
George Crowley deklarował już chęć konsolidacji telekomów zależnych całościowo lub częściowo od skarbu państwa — Telefonii Dialog, Exatela, Polkomtela czy Telekomunikacji Kolejowej.
— Rozmawiamy z przedstawicielami resortów infrastruktury i skarbu odpowiedzialnymi za te firmy, z ich bezpośrednimi właścicielami, jak choćby PGE, i z zarządami samych firm — mówi Jarosław Roszkowski.
Biuro prasowe ministerstwa skarbu nic nie wie o rozmowach z George’em Crowleyem. Podobnie KGHM, właściciel Dialogu czy PGE.
— Problem polega na tym, że za bardzo pozytywnymi deklaracjami nie idą żadne konkrety. Każdy z naszych rozmówców unika odpowiedzialności i odsyła nas w inne miejsce. Ten rząd zapowiada przyspieszenie prywatyzacji, ale nie ma faktycznego planu, jak to przeprowadzić. Nie potrafi także jasno określić swojego stanowiska w kwestii zaangażowania prywatnego kapitału w inwestycje infrastrukturalne — podsumowuje Jarosław Roszkowski.
Ropa, komórki, Ferrari i czołowi politycy
Mubadala Development Company to wehikuł inwestycyjny rządu Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a Qatar Foundation — rządu Kataru. Fundusz Mubadala ma bardzo szerokie portfolio. Inwestuje począwszy od wydobycia ropy naftowej w Libii i Omanie, poprzez udziały w nigeryjskiej spółce telekomunikacyjnej czy w słynnym Ferrari, po 7,5-procentowy pakiet w Carlyle Group, zarządzającym kwotą 13,5 mld USD funduszu inwestycyjnym.
Qatar Foundation to organizacja non profit założona przez emira Kataru, szejka Hamada Bin Khalifa Al-Thani. Przeznacza pieniądze ze sprzedaży ropy i gazu na edukację i badania naukowe. Nie przeszkadza to Qatar Foundation posiadać, wraz z brytyjskim Vodafone, udziałów w drugim operatorze telefonii komórkowej w Katarze. Fundacja zainwestowała też co najmniej 50 mln USD w park technologiczny w Katarze, który przyciągnął takich inwestorów, jak Microsoft czy Rolls-Royce.