Nominacja Julii Tymoszenko na p.o. premiera Ukrainy dowodzi, że prezydentowi Wiktorowi Juszczence zależy na szybkich reformach gospodarczych, realizowanych z myślą o ożywieniu współpracy z Unią Europejską - ocenili we wtorkowym komentarzu analitycy banku CSFB.
Po stronie negatywów tej nominacji wymienili prawdopodobne pogorszenie stosunków z Moskwą w krótkim czasie, możliwe napięcia w ekipie Juszczenki z uwagi na nieskrywane ambicje polityczne Tymoszenko i podejrzliwość wobec niej na wschodzie kraju.
"Rząd Tymoszenko od razu i równocześnie będzie musiał ustosunkować się do kilku ważnych wyzwań" - napisali. Na pierwszym miejscu stawiają potrzebę ustabilizowania gospodarki w skali makro: odwrócenie rosnącego trendu inflacyjnego i usprawnienie ściągania podatków w ciągu kilku miesięcy.
W dalszej kolejności wymieniają przygotowanie gruntu do prywatyzacji części sektora energetycznego, wciąż pozostającego w rękach państwa, oraz opracowanie dla państwa mechanizmu rekompensaty z tytułu wcześniejszej sprzedaży oligarchom firm państwowych poniżej ich wartości rynkowej.
Zdaniem analityków, sztandarowym przykładem "rabunkowej prywatyzacji" na Ukrainie jest sprzedaż kompleksu stalowego Kriworiżstal przemysłowcom z otoczenia Leonida Kuczmy.
CSFB nie wróży zarazem Ukrainie uspokojenia sytuacji politycznej. Obok wewnętrznych napięć w ekipie Juszczenki, czasowo zażegnanych nominacjami Petra Poroszenki na szefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony i Ołeksandra Zinczenki na szefa sekretariatu prezydenckiego, analitycy wskazują na podejrzenia pod jej adresem wśród elit politycznych wschodniej Ukrainy.
"Nie zanosi się na to, by konsolidacja polityczna Ukrainy pod rządami Tymoszenko miała przebiegać gładko. Będzie ona musiała wykorzystać całą swoją determinację, cierpliwość i kontakty po to, by na wschodzie i południu kraju przezwyciężyć podejrzenia tamtejszych elit biznesu, że jej rzeczywistym celem jest całościowa redystrybucja najważniejszego majątku państwa".
"Być może Tymoszenko będzie musiała poczekać do września (gdy ma wejść w życie zmiana konstytucji, zwiększająca uprawnienia rządu kosztem prerogatyw prezydenta - PAP) zanim ogłosi szczegóły strategii dla regionów" - przewidują komentatorzy.
Największego krótkoterminowego ryzyka związanego z jej nominacją dopatrują się w pogorszeniu stosunków Ukrainy z Rosją.
"Nominacja Tymoszenko nie rozwieje podejrzeń Władimira Putina co do antyrosyjskiego podłoża poparcia Zachodu dla Ukrainy (pomarańczowej rewolucji), co zwiększa ryzyko wybuchu napięcia w stosunkach rosyjsko-ukraińskich w krótkim czasie".
W innym komentarzu analitycy CSFB ocenili, że najważniejszym wynikiem poniedziałkowych rozmów Juszczenko-Putin w Moskwie jest zobowiązanie ukraińskiego prezydenta, że w najbliższym czasie rurociąg Odessa-Brody nie zmieni kierunku. Rurociągiem dostarczanych jest ok. 9 mln ton rosyjskiej ropy rocznie.