CSLT wstrzymała na początku marca produkcję samolotów - prasa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-03-28 08:18

Na bruku może znaleźć się 130 pracowników Centralnej Szkoły Lotniczo-Technicznej w Krośnie - informują "Super Nowości". Na początku marca w zakładzie tym wstrzymano produkcję samolotów. W Krośnie od 4 lat powstawały ultralekkie samoloty FK - podkreśla gazeta.

Na bruku może znaleźć się 130 pracowników Centralnej Szkoły Lotniczo-Technicznej w Krośnie - informują "Super Nowości". Na początku marca w zakładzie tym wstrzymano produkcję samolotów. W Krośnie od 4 lat powstawały ultralekkie samoloty FK - podkreśla gazeta.

Przepychanki między władzami Aeroklubu Polskiego i niemieckim inwestorem trwają od dwóch lat. W ich wyniku produkcja lotnicza, która była eksportową dumą Krosna, jest wyprowadzana do Słowacji i na Ukrainę.

Całą produkcję odbiera niemiecki przedsiębiorca Peter Funk. Jest on właścicielem konstrukcji, i to on zlecił zakładowi wytwarzanie swoich samolotów. Funk sprzedaje te samoloty na całym świecie.

Zapotrzebowanie na małe FK stale rośnie. Funk zamówił zeszłym roku 65 samolotów. W bieżącym chce kupić 80, a w kolejnych latach 100 i więcej. Ale bez rozbudowy zakładu realizacja tego zamówienie nie będzie możliwa. W ubiegłym roku zrobiono w Krośnie tylko 50 samolotów. Aktualnie krośnieńska fabryka nie jest ich w stanie wyprodukować więcej.

Konieczne są inwestycje. Jednak Aeroklub Polski, który jest właścicielem zakładu, nie ma na nie pieniędzy. Władze aeroklubu przyznają, że AP jest bankrutem. Pieniądze ma Funk i chce je w Krośnie zainwestować. Zależy mu na utrzymaniu produkcji, bo jest zadowolony z tego, co od lat robią krośnieńscy specjaliści przemysłu lotniczego. Niemiec stawia jednak warunki. Zainwestuje, jeśli będzie mógł decydować o tym co i jak będzie produkowane w zakładzie. Na to nie zgadza się aeroklub.

W aeroklubie panuje pat. Funk ma zamówienia na swoje samoloty, lecz nie może ich zrealizować w Krośnie. Dlatego postanowił wyprowadzić produkcję do krajów ościennych. Dziennik przypomina, że na Słowacji wytwarzane są już formy do produkcji skrzydeł i kadłubów. Funk prowadzi też rozmowy na Ukrainie, gdzie samoloty miałby być montowane.

Pracownicy zakładu - jak podają "Super Nowości" - aktualnie są na przymusowych urlopach. Jeśli do poniedziałku inwestor nie dogada się z właścicielem aeroklubu stracą pracę. Pracownicy ci nie dostaną nawet odpraw, bo aeroklub na nie nie stać.