CTL i Lotos Kolej mogą grać razem

opublikowano: 07-02-2013, 00:00

Trzy pytania do... Jacka Bieczka, prezesa CTL Logistics

1. Lotos rozważa sprzedaż swojej spółki Lotos Kolej.

Nie był jednak zainteresowany współpracą z największym przewoźnikiem na rynku – PKP Cargo, mimo wyraźnych sygnałów z jego strony. CTL Logistics jest następnym potencjalnym partnerem? Ma doświadczenie w kooperacji z Lotosem.

Byliśmy partnerami przez 10 lat. To wystarczająco długo, by się dobrze poznać, przetestować, dopasować, a następnie harmonijnie współegzystować — jak w małżeństwie. Prawda jest taka, że to były lata bardzo ścisłej, plastycznej i partnerskiej współpracy, wymagające od nas i od Lotosu zarówno elastycznego dostosowywania się do zmian w otoczeniu rynkowym, jak i przekształceń wewnętrznych w Grupie Lotos.

Najpierw współpracowaliśmy z Lotosem w ramach działalności spedycyjnej, potem operatorskiej. Co chyba warte przywołania, pomogliśmy Lotosowi w pierwszej fazie rozwoju, dzieląc się z nimi naszym know-how doświadczonego przewoźnika, ale także dzierżawiąc mu nasze lokomotywy. To kawałek naszej wspólnej dobrej historii.

2. Czy zatem Grupa CTL zamierza złożyć Lotosowi propozycję przejęcia spółki?

Nie wykluczamy takiej możliwości, ale nie chciałbym w tej chwili składać deklaracji. Za każdym razem to decyzja obu stron, poprzedzona analizą wszystkich za i przeciw. Myślę, że przede wszystkim oparta na wyłuskaniu przewag konkurencyjnych dla takiego rozwiązania. Zarówno CTL Logistics, jak i Lotos Kolej mają doświadczenie w obsłudze klientów branży chemicznej i petrochemicznej, dysponujemy pakietem unikatowych praktyk potrzebnych klientom z tej branży.

Grupa CTL zawsze oferuje partnerom zarządzanie według zasad prywatnego biznesu, a więc nastawienie na inwestycje, optymalizację kosztów, racjonalność w działaniu. Jeżeli Lotos będzie szukał partnera umożliwiającego mu dalszy rozwój, to prawdopodobnie CTL mógłby być idealnym kooperantem.

3 A jeśli obie strony będą zainteresowane taką fuzją?

Gdy obserwuję, jak szybko rozwija się Lotos Kolej, jestem pełen uznania. Niełatwo, zaczynając od działalności serwisowej, zostać jednym z najbardziej zauważalnych udziałowców na naszym rynku transportowym. Oczywiście jako przewoźnicy ścigamy się o to, kto przewiezie więcej towarów lub wypracuje lepsze wyniki przewozowe. Ale z większą życzliwością patrzymy na spółkę, w której debiucie rynkowym braliśmy udział. Rozważając zatem hipotetyczną sytuację, w której CTL i Lotos grają razem, potrafię sobie wyobrazić, że wspólnie moglibyśmy wykorzystać nasze atuty – takie jak idealna lokalizacja geograficzna struktur operacyjnych na linii Północ Lotos, na liniach Południe, Zachód-Wschód CTL – czyli optymalnie wykorzystać zasoby obu spółek.

Zapewne docelowo CTL-Lotos mógłby zostać operatorem o zasięgu europejskim specjalizującym się w przewozach produktów chemicznych i petrochemicznych, niezależnym i samowystarczalnym, mogącym zaspokoić wszystkie potrzeby łańcucha logistycznego w tym zakresie. To jest możliwe, ale na razie hipotetyczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane