CTL jedzie na maksa

DI
08-12-2009, 15:00

Po trzecim kwartale, zarządzany przez Krzysztofa Sędzikowskiego, CTL Logistics ma niemal 10 proc. rynku. To o 15 proc. lepszy wynik niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Jak twierdzą przedstawiciele największego niezależnego przewoźnika kolejowego , CTL osiągnął już maksymalny możliwy wzrost i w kolejnych kwartałach będzie się koncentrował na utrzymaniu silnej pozycji.

W III kwartale 2009 tonaż przewiezionych przez CTL towarów wzrósł o 16 proc. i wyniósł ponad 4,2 mln ton, a wykonana przez przewoźnika praca przewozowa była wyższa o 15 proc. i wyniosła około 982 mln tonokilometrów.

- Osiągnęliśmy maksimum naszych aktualnych możliwości. Bardzo wysoki wzrost przewozów w tym roku spowodował, że wykorzystujemy 100 proc. naszego sprzętu – mówi Krzysztof Sędzikowski, prezes CTL Logistics.

Krzysztof Sędzikowski, prezes CTL Logistics
Zobacz więcej

Krzysztof Sędzikowski, prezes CTL Logistics

Przedstawiciele spółki informują jednocześnie, że mimo maksymalnej utylizacji taboru, nie przewidują na razie znacznego  inwestowania w powiększenie mocy przewozowych. Oceniamy, że przyszły rok również będzie trudny dla gospodarki i rynku usług logistycznych. A ponieważ staramy się zawsze optymalnie dopasowywać posiadane zasoby do sytuacji na rynku, nie będziemy na razie inwestować w sprzęt. Skoncentrujemy się na utrzymaniu obecnych mocy przewozowych, chyba że rynek przewozów zacznie mimo wszystko dynamicznie rosnąć – dodaje Krzysztof Sędzikowski. 

Artur Pielech, wiceprezes, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu CTL, wskazuje, że do osiągnięcia przez spółkę obecnej pozycji rynkowej przyczyniło się jej nastawienie na poszukiwanie nowych rozwiązań oraz bardzo korzystna relacja jakość/cena usług. 

- Klienci podkreślają, że nasze usługi są świadczone na bardzo wysokim poziomie i na bardzo konkurencyjnych warunkach cenowych. Oczywiście zdarzają się czasowe spiętrzenia przewozów i co za tym idzie konieczność przesunięć harmonogramów, ale ta sytuacja dotyka również innych przewoźników w czwartym kwartale. Gdybyśmy mieli więcej sprzętu, moglibyśmy wozić znacznie więcej niż obecnie, nawet o ok. 10 proc. W trzecim i czwartym kwartale musieliśmy niestety odmawiać niektórym klientom spotowym, tak duże było zainteresowanie naszymi przewozami – mówi Artur Pielech.

Plany CTL na przyszły rok to przede wszystkim rozwój przewozów transgranicznych i intermodalnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / CTL jedzie na maksa