Ceniony inwestor i gwiazda telewizyjna uważa, że mamy do czynienia z ogromnym przegrzaniem na rynku spółek z obszaru rozwiązań technologicznych oraz swoistą manią inwestowania w małe firmy technologiczne i zajmujące się produkcją aplikacji.

W swoim blogu, na który powołuje się agencja Bloomberga, Cuban napisał, że „jeśli myśleliśmy, że głupim było inwestowanie w publiczne spółki internetowe, które nie miały szansy na powodzenie, to teraz jest jeszcze gorzej”.
O ile podczas bańki z 2000 r. chodziło o walory publicznych spółek, dzisiejsza bańka zlokalizowana jest przede wszystkim w prywatnej sferze inwestycyjnej. To niesie za sobą ogromne ryzyko, że inwestorzy pozostający „głęboko” nie będą mieli sposobu i możliwości by uciec – wyjaśnia Cuban, założyciel Broadcast.com, którą to firmę sprzedał za 5 mld USD.
Tysiące aniołów biznesu włożyło ogromne sumy w prywatne firmy, nie mając w razie kłopotów praktycznie żadnych mechanizmów likwidacji swoich inwestycji. Nie mają możliwości sprzedaży swoich pozycji, nawet jeśli zdają sobie sprawę, że to był błąd – dodaje Cuban.
Inwestor podkreśla, że jedyną rzeczą gorszą od rynku z walącymi się wycenami, jest rynek bez wycen i bez płynności.