Gdy inne sieci pośrednictwa ubezpieczeniowego masowo rekrutują agentów i chwalą się tysiącami sprzedawców, toruński CUK Ubezpieczenia idzie inną drogą — postawił na rozwój w modelu franczyzowym i wychodzi na tym bardzo dobrze. Ma już ponad 100 placówek we franczyzie, które generują połowę przychodów.
![DWIE NOGI: Monika Grabowska, która w CUK Ubezpieczenia odpowiada za zewnętrzne kanały sprzedaży, mówi, że sieć franczyzowa to niejedyne oczko w głowie multiagencji, rekrutuje ona także niezależnych agentów. [FOT. ARC] DWIE NOGI: Monika Grabowska, która w CUK Ubezpieczenia odpowiada za zewnętrzne kanały sprzedaży, mówi, że sieć franczyzowa to niejedyne oczko w głowie multiagencji, rekrutuje ona także niezależnych agentów. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/aabfa852-f65d-403d-9c6e-55a8511d758c/98bf680d-e867-55d4-8460-b9a8bb3bc3e4_w_830.jpg)
— Pierwszą placówkę franczyzową otworzyliśmy sześć lat temu, ale prawdziwy boom przeżywamy w tym roku. Do końca czerwca uruchomiliśmy ich 30, a do końca roku planujemy kolejne 30 — mówi Monika Grabowska, dyrektor rozwoju sieci partnerskiej w CUK Ubezpieczenia.
Partnerstwo górą
Sieć franczyzowa przerosła już sieć własną firmy, która przez lata była jej wyróżnikiem na rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego. Ma ona 43 punkty sprzedaży ubezpieczeń, podczas gdy partnerskich jest już 106. Na 30 punktach w drugiej połowie roku plany CUK się nie kończą. W przyszłym roku firma będzie dalej inwestować w rozwój sieci sprzedaży i pozyskiwanie nowych franczyzobiorców. Docelowo chce mieć po minimum jednym punkcie sprzedaży ubezpieczeń w każdym powiecie, co pozwoli jej stać się ogólnopolskimpośrednikiem. Obecnie, choć ma placówki w każdym województwie, to większość jest skoncentrowana w macierzystym kujawsko-pomorskim i sąsiednich.
— Początkowo rekrutowaliśmy franczyzobiorców z co najmniej miast powiatowych. Schodzimy jednak niżej i mamy pierwsze placówki franczyzowe w miejscowościach, które liczą około pięciu tysięcy mieszkańców — mówi Monika Grabowska.
Twierdzi, że zainteresowanie franczyzą jest duże. Zachętą są niskie koszty wejścia w ten biznes, które zaczynają się już od 15 tys. zł. Co ciekawe — współpracę z CUK w tym modelu rozpoczynają głównie osoby, które wcześniejnie miały nic wspólnego ze sprzedażą ubezpieczeń.
Sieć doradców
Dla pośredników, którzy mają doświadczenie w sprzedawaniu ubezpieczeń, CUK ma inną ofertę. Rozwija także sieć tzw. niezależnych doradców. Za tą nazwą kryje się powszechnie spotykany na rynku model współpracy między multiagencją sieciową a mniejszymi pośrednikami. Większy partner jest faktycznie hurtownią ubezpieczeniową, korzystają z niej mniejsi sprzedawcy, dla których jednoczesna współpraca z kilkoma, a nawet kilkunastoma towarzystwami ubezpieczeniowymi byłaby trudna. Obecnie współpracuje z ponad 180 takimi podmiotami, wśród których są zarówno małe, lokalne multiagencje, jak też pojedynczy agenci.
— W przeciwieństwie do placówek franczyzowych nie mogą one korzystać z marki CUK, nie otrzymują też od nas wsparcia marketingowego — mówi Monika Grabowska.
CUK to pierwsza na rynku multiagencja, która zdecydowała się na kampanię reklamową w telewizji (jesienią ubiegłego roku). Wcześniej branża unikała dużych wydatków marketingowych. W tym roku w ślady toruńskiej firmy poszła należąca do brokera ubezpieczeniowego MAK Superpolisa. Toruńska multiagencja jest największym graczem w branży pod względem wartości sprzedawanych polis. Co roku zbiera ponad 100 mln zł składek.