Cydr kusi wódkę

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2015-09-14 22:00

W ciągu najbliższych trzech lat rynek cydru się podwoi. Kwitnącej kategorii bacznie przyglądają się co najmniej dwaj najwięksi producenci wódki

Analizujemy rynek cydru i zastanawiamy się nad wejściem — przyznał niedawno Monzer Elbrashy, dyrektor generalny CEDC, producenta m.in. Żubrówki, lider rynku wódki. Okazuje się jednak, że w analizach CEDC nie jest jedyne.

Bloomberg

Nietypowe połączenie

Czy to rzeczywiście aż tak atrakcyjna kategoria? W Polsce cydr odmieniany jest przez wszystkie przypadki od czasu ogłoszenia rosyjskiego embarga w sierpniu zeszłego roku — w ramach „patriotycznego obowiązku” zagospodarowania polskich jabłek. Jego sprzedaż zaczęła się rodzić rok wcześniej, wraz z obniżoną od stycznia 2013 r. akcyzą, której stawka stała się porównywalna z obowiązującą piwo. W pierwszym roku nowych warunków sprzedaż cydru wyniosła 2 mln litrów — podaje Euromonitor International.

Rok później już 11 mln litrów, w tym roku ma przekroczyć 19 mln litrów. To daje nam 11. miejsce w Europie, choć do brytyjskiego wyniku na poziomie 970 mln litrów czy francuskiego — 83 mln, i irlandzkiego — 68 mln litrów, jeszcze nam dużo brakuje. Na tym stosunkowo małym rynku konkurują już jednak trzy branże — piwowarzy, winiarze i producenci specjalizujący się tylko w cydrze. Czy znajdzie się tu jeszcze miejsce dla producentów wódki?

— Wódka i cydr w jednym portfelu to mocno nietypowe połączenie. Gdy patrzymy na cały rynek alkoholi, widać wyraźny podział między firmami specjalizującymi się w twardym i lekkim alkoholu, który jest rozdzielony przez wino. Chęć debiutu w takiej kategorii wynika zapewne z bardzo optymistycznych prognoz jej wzrostu i możliwości wykorzystania już zbudowanej dystrybucji. Sceptycznie podchodzę jednak do tego, czy takie połączenie zagra — mówi Jan Żytko, ekspert rynku alkoholi, pracujący wcześniej m.in. dla Browaru Gontyniec i Wyborowej. Jego zdaniem, cydr dla producentów mocnych alkoholi, zwłaszcza z wyższej półki, jest słabomarżową kategorią.

— Wymaga też innego cyklu odwiedzania odbiorców, innego doboru sklepów itp. Ponadto odwraca uwagę zespołu od rzeczywiście marżowych produktów, a ma on przecież na głowie sprzedaż wódki, whisky czy szampana — dodaje Jan Żytko. Zaznacza jednak, że zainteresowanie cydrem wpisuje się w starą, dobrą marketingową zasadę: jeśli jest nowy trend, należy do niego dołączyć.

Plany i doświadczenie

Analitycy Euromonitora prognozują, że w ciągu najbliższych trzech lat polski rynek się podwoi i osiągnie 40 mln litrów. Inni producenci wódki nie manifestują jednak zainteresowania kategorią. Wdrożenie cydru na rynku afrykańskim ma na swoim koncie Diageo. — Zawsze z uwagą przyglądamy się pojawiającym się możliwościom biznesowym na polskim rynku. Czerpiąc z bogatego portfolio światowych marek będących

w posiadaniu naszej firmy, sukcesywnie powiększamy także liczbę produktów oferowanych polskim konsumentom. Jednak o wszelkich nowościach informujemy dopiero w momencie ich wprowadzania na rynek — ucina pytania Aneta Jóźwicka, dyrektor ds. korporacyjnych w Diageo Polska.

Swoich planów nie chciał komentować Stock Spirits. Na rynku głośno mówi się jednak, że wicelidera wódki w Polsce mocno kusi ta kategoria. Wyborowa Pernod Ricard nie planuje żadnych przejęć i prac nad nową marką.

— Mamy bardzo pełne, szerokie portfolio, wspaniałe marki i chcemy w dalszym ciągu rozwijać ich potencjał — mówi Eric Benoist, prezes Wyborowej.

OKIEM BRANŻY WINIARSKIEJ
Nowi wzbogacają kategorię

ROBERT OGÓR, prezes Ambry

W Polsce rynek dopiero się rodzi, więc nie jest duży, ale też nikt nie inwestuje w niego w perspektywie roku czy dwóch. Naszym zdaniem, jest to 80 mln litrów. Zainteresowanie kolejnych producentów, również specjalizujących się w wódce, nie jest zaskoczeniem. My przecież też wyrośliśmy jako firma winiarska, która uruchomiła kolejną nogę biznesu, czyli właśnie cydr. Wielość i różnorodność producentów oraz inwestorów może tylko przyczynić się do wzbogacenia i rozwoju tej kategorii, oczywiście jeśli nie pójdą w kierunku tanich cydrów przemysłowych. Szansę mamy też w uczynieniu z tego trunku hitu eksportowego. Francuskie sery czy toskańskie wina nie zbudowały jednak swojej renomy na masowej produkcji niskiej jakości — polski cydr też potrzebuje ambitnej strategii.

OKIEM BRANŻY WINIARSKIEJ
Nowi wzbogacają kategorię

ROBERT OGÓR, prezes Ambry

W Polsce rynek dopiero się rodzi, więc nie jest duży, ale też nikt nie inwestuje w niego w perspektywie roku czy dwóch. Naszym zdaniem, jest to 80 mln litrów. Zainteresowanie kolejnych producentów, również specjalizujących się w wódce, nie jest zaskoczeniem. My przecież też wyrośliśmy jako firma winiarska, która uruchomiła kolejną nogę biznesu, czyli właśnie cydr. Wielość i różnorodność producentów oraz inwestorów może tylko przyczynić się do wzbogacenia i rozwoju tej kategorii, oczywiście jeśli nie pójdą w kierunku tanich cydrów przemysłowych. Szansę mamy też w uczynieniu z tego trunku hitu eksportowego. Francuskie sery czy toskańskie wina nie zbudowały jednak swojej renomy na masowej produkcji niskiej jakości — polski cydr też potrzebuje ambitnej strategii.

OKIEM BRANŻY SPIRYTUSOWEJ
Czas najwyższy wyjść naprzeciw

LESZEK WIWAŁA, prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego

Dziwić może jedynie to, że producenci wódki tak późno zainteresowali się kategorią. Cydr jest konkurencją dla piw smakowych, które stanowią niecałe 10 proc. rynku piwa, którego wielkość to 35-40 mln hektolitrów. To pokazuje też potencjał wzrostu kategorii. Cydr konkuruje też z napojami alkoholowymi RTD [ready to drink — red.] — kategorii cieszącej się popularnością konsumentów. Cydr wygrywa z nią jednak stawką akcyzy — w przypadku gotowych koktajli to około 3 zł na litrze, a w przypadku cydru niecały 1 zł przy tej samej 5-procentowej zawartości alkoholu. Wraz z prognozami spadku produkcji wódki, a wzrostu kategorii cydru producenci wódki po prostu wychodzą konsumentom naprzeciw.

OKIEM BRANŻY SPIRYTUSOWEJ
Czas najwyższy wyjść naprzeciw

LESZEK WIWAŁA, prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego

Dziwić może jedynie to, że producenci wódki tak późno zainteresowali się kategorią. Cydr jest konkurencją dla piw smakowych, które stanowią niecałe 10 proc. rynku piwa, którego wielkość to 35-40 mln hektolitrów. To pokazuje też potencjał wzrostu kategorii. Cydr konkuruje też z napojami alkoholowymi RTD [ready to drink — red.] — kategorii cieszącej się popularnością konsumentów. Cydr wygrywa z nią jednak stawką akcyzy — w przypadku gotowych koktajli to około 3 zł na litrze, a w przypadku cydru niecały 1 zł przy tej samej 5-procentowej zawartości alkoholu. Wraz z prognozami spadku produkcji wódki, a wzrostu kategorii cydru producenci wódki po prostu wychodzą konsumentom naprzeciw.

15 litrów Tyle statystyczny Brytyjczyk pije cydru w ciągu roku — podaje Euromonitor International. Nieco mniej Irlandczyk, bo 14,7 litra. Polak na tym tle wypada na razie słabo. Spożywa tylko 0,5 litra.

24. Takie miejsce mamy dzięki temu w Europie pod względem wielkości spożycia na osobę. Pod względem wielkości rynku już 11. — podaje Euromonitor International.

15 litrów Tyle statystyczny Brytyjczyk pije cydru w ciągu roku — podaje Euromonitor International. Nieco mniej Irlandczyk, bo 14,7 litra. Polak na tym tle wypada na razie słabo. Spożywa tylko 0,5 litra.

24. Takie miejsce mamy dzięki temu w Europie pod względem wielkości spożycia na osobę. Pod względem wielkości rynku już 11. — podaje Euromonitor International.