Cyfryzacja: wyzwanie dla firm i rządów

Materiał partnera
07-09-2017, 22:00

Gospodarkę cyfrową powinni budować wspólnie przedsiębiorcy i państwo. Wiele mogą się nauczyć od młodych Polaków

O wyzwaniach związanych z transformacją polskiej gospodarki na cyfrową rozmawiano na krynickim forum podczas panelu „Poszukiwanie, inspiracja, postęp — jak pokonać lukę cyfryzacji”. O potencjale polskich firm dyskutowali Krzysztof Krystowski, wiceprezes Leonardo Helicopters (właściciela PZL–Świdnik), Marcin Malicki, wiceprezes Exatela, Iain Maxwell, dyrektor zarządzający Canon Polska, Rajmund I. Martyniuk, wiceprezes Grupy Polpharma oraz Jacek Socha, wiceprezes, partner PwC Polska. Eksperci zastanawiali się nad szansami i barierami rozwoju i wykorzystania innowacji w Polsce.

WYCHOWAĆ KADRY PRZYSZŁOŚCI:
Zobacz więcej

WYCHOWAĆ KADRY PRZYSZŁOŚCI:

Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że rolą państwa jest zadbanie o efektywną cyfrowo edukację dzieci i młodzieży. [FOT. WM]

Co z tymi innowacjami

Według badania poziomu innowacyjności gospodarek narodowych, przeprowadzonego niedawno na zlecenie Komisji Europejskiej, Polska zajmuje 23. pozycję w UE. Co prawda w ciągu roku awansowała o jedną pozycję (mocnymi punktami są wzrost wydatków na B+R oraz edukacja), ale pogorszyły się oceny polskiego sektora MSP.

— Szczególnie niepokojącym faktem jest, że sektor MSP otrzymuje gorsze oceny od dwóch, trzech lat. Dzieje się to po okresie, gdy polskie firmy powoli, ale systematycznie poprawiały swoją innowacyjność. Startowaliśmy z niskiego poziomu. W 2003 r. średnia liczba innowacyjnych firm wśród małych i średnich przedsiębiorstw w Europie wynosiła 51 proc., a w Polsce 19 proc. Potem zrobiliśmy duży skok, a teraz zahamowaliśmy — mówił Krzysztof Krystowski. Zwrócił jednak uwagę, że mocnymi atuatami Polski w zestawieniu KE są edukacja i to, że coraz więcej firm inwestuje w technologie z importu.

— To naturalny etap rozwoju naszej gospodarki. Był czas, gdy nie było przepływu technologii, tylko pracowników. Były fabryki i montownie. Teraz duże międzynarodowe firmy transferują nowoczesne technologie i stosują je w Polsce. Czekamy na trzeci etap, gdy u nas będą powstawały technologie, które będziemy wykorzystywali i sprzedawali za granicę w formie produktów — komentował Krzysztof Krystowski. Jego zdaniem widać to już we wzornictwie.

— Polska jest eksporterem mebli, urządzeń AGD. Nowoczesne wzornictwo to także szansa na budowanie przewag konkurencyjnych — dodał szef Świdnika. Uważa również, że niedoceniony pod tym względem jest rodzimy przemysł lotniczy, który może stać się kołem zamachowym innowacyjności firm.

— Działamy w globalnych strukturach. Przez wiele lat przemysł obronny był w Polsce traktowany jako kłopot. Zastanawiano się, jak zmniejszyć zatrudnienie, a nie, jak stosować nowoczesne technologie. Ta sytuacja może się zmienić, jeśli mądrze zostaną zainwestowane zwiększone do 2,5 proc. PKB wydatki na obronność. Te pieniądze mogą posłużyć wzmocnieniu potencjału innowacyjnego gospodarki, jeśli polskie firmy będą realizowały zamówienia na sprzęt wojskowy — mówił Krzysztof Krystowski i przypomniał, że ze Świdnikiem współpracuje około 1000 kooperantów.

Wykorzystać wszystkie szanse

— Nie można powiedzieć, że polski biznes odstaje pod względem wykorzystywanych rozwiązań od firm zachodnich. Same przedsiębiorstwa muszą się jednak zmobilizować. Mówimy o konieczności wsparcia finansowego przy inwestowaniu w wysokie technologie, ale niekiedy firmy nie korzystają z rozwiązań, jakie już istnieją — zauważył Jacek Socha.

Z analiz PwC wynika, że część przedsiębiorstw, która poniosła wydatki na działania innowacyjne, nie skorzystała z odpisu podatkowego, bo nie wiedziała, że istnieje. Jacek Socha zastanawiał się, czy to tylko gapiostwo, czy poważniejsze zjawisko: brak wiedzy kadry zarządzającej, jakie znaczenie dla jej biznesu może mieć cyfryzacja i zaawansowane technologie. — W 96 proc. średnich i dużych przedsiębiorstw działających w Polsce w ciągu roku doszło do ponad 50 cyberataków. Co więcej: 55 proc. nie wiedziało, jakie były efekty działania hakerskiego — mówił Jacek Socha i przypomniał, że w przyszłym roku zaczyna obowiązywać unijna dyrektywa o bezpieczeństwie danych osobowych i to dopiero jest wyzwanie dla biznesu.

— Polskie małe i średnie firmy często są w fazie pierwotnej akumulacji kapitału i nie mają go wystarczająco dużo na badania. Mają mało pieniędzy na inwestycje, a innowacje są związane z dużym ryzykiem — zauważył Marcin Malicki. Nawet dostępność funduszy unijnych niekoniecznie musi być ułatwieniem. — Dla wielu przedsiębiorców i menedżerów bariera biurokratyczna jest wystarczającym powodem by zrezygnować ze starań o wsparcie finansowe na przykład z programów UE — dodał Marcin Malicki. Jego zdaniem firmy wiedzą, że mogą zaoszczędzić pieniądze, jeśli wykorzystają autorskie rozwiązania, zamiast kupować licencje. Muszą jednak najpierw same zainwestować w B+R.

Cyfrowa rzeczywistość

Według Rajmunda I. Martyniuka problem tkwi w mentalności i sposobie myślenia zarządów. — Stoimy na rozdrożu cywilizacyjnym. Każda firma musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chce uczestniczyć w tworzeniu wartości w świecie cyfrowym, czy chce pozostać w prostym, znanym, ale zanikającym świecie analogowym — mówił Rajmund I. Martyniuk.

Przypomniał, że branża farmaceutyczna jest innowacyjna nie tylko ze względu na rozwój nowych cząsteczek leków, ale także wykorzystywanie nowoczesnych rozwiązań procesowych, organizacyjnych, w podejściu do komunikacji z interesariuszami. Jego zdaniem Polpharma właśnie przestaje być organizacją używająca technik cyfrowych, a migruje w kierunku kultury cyfrowej.

— Warto słuchać młodej generacji. Stosujemy odwrócony coaching. Zarząd pyta młodych, jak poradzić sobie w świecie cyfrowym, stara się ściągnąć do firmy jak najwięcej młodych, obeznanych w cyfrowym świecie pracowników. Kupowanie wiedzy wydaje się ważniejsze niż kupowanie udziałów w rynku — podkreśla Rajmund I. Martyniuk.

Podstawowy błąd, jaki firmy popełniają przy myśleniu o technologii cyfrowej, to przekonanie, że dzięki niej będą robiły to, co teraz, ale sprawniej. — Innowacje wymagają zupełnie innego podejścia i gruntownych zmian w funkcjonowaniu firmy, aby osiągnąć zakładany efekt — zauważył Iain Maxwell. Uczestnicy dyskusji zastanawiali się także, jaka powinna być rola państwa w cyfryzacji gospodarki. Tym bardziej, że innowacje są jednym z filarów rządowych strategii rozwoju.

— Państwo powinno być nie tylko zleceniodawcą, ale także partnerem — podkreślał Maciej Malicki. Krzysztof Krystowski dodał, że państwo powinno być katalizatorem rozwoju współpracy między polskimi firmami.

Obejrzyj wideo >>

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Cyfryzacja: wyzwanie dla firm i rządów