Czarna seria miedzi

Po 7-procentowym spadku od końca marca notowania miedzi w Londynie są na najlepszej drodze do zakończenia pod kreską trzeciego kwartału z rzędu.

W czwartym i pierwszym kwartale spadki sięgały odpowiednio 3,3 proc. i 4,9 proc. To najdłuższa spadkowa passa od 2001 r. Kurs naruszył dolne ograniczenie kanału, który opisywał notowania przez ostatnie 7 lat. Zgodnie z zasadami analizy technicznej to zapowiedź dalszej słabości i zła wiadomość dla m.in. akcjonariuszy KGHM. Potwierdza to dalsze spowalnianie wzrostu na świecie.

Bank Światowy obniżył tegoroczne prognozy globalnego wzrostu do 2,2 proc., a najmocniej (o 0,7 pkt proc., do 7,7 proc.) cięto prognozę dla Chin, największego konsumenta miedzi. Zdaniem banku Barclays, nadwyżka podaży nad popytem wzrośnie w tym roku czterokrotnie, do 162 tys. ton, wywierając presję na ceny aż do końca roku.

Tymczasem Michael Pento, prezes firmy doradczej Pento Portfolio Strategies, zapowiada, że rynek miedzi będzie dalej „krwawić”. W ciągu 12 miesięcy oczekuje przeceny o kolejne 7 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czarna seria miedzi