Czarne chmury

MAS
opublikowano: 2013-05-29 00:00

Z poszukiwań węglowodorów rezygnują kolejne firmy, nadal brak regulacji prawnych. Nie wpływa to dobrze na wizerunek Polski wśród inwestorów.

Jako pierwszy, już w ubiegłym roku, z poszukiwań gazu łupkowego w Polsce wycofał się amerykański Exxon Mobil. W maju tego roku podobnie postąpiły kolejne firmy — kanadyjski Talisman Energy (3 koncesje) i amerykański Marathon Oil (11 koncesji). Wśród oficjalnych powodów wycofania się z Polski inwestorzy podają m.in. chęć skupienia się na innych rynkach czy słabe wyniki przeprowadzonych odwiertów.

— O ile rezygnacje inwestorów z prac poszukiwawczych w tym sektorze są czymś naturalnym, to niepokojące jest to, że Talisman i Marathon wykonali za mało odwiertów i mieli za mało danych, aby dobrze oszacować potencjał polskich złóż. Wydaje się, że głównym powodem rezygnacji może być niepewność otoczenia prawnego i propozycje regulacji niedostosowanych do sytuacji na naszym rynku — uważa Aleksander Gabryś, menedżer w grupie energetycznej Ernst & Young. Informacje o rezygnacji kolejnych firm nie wpłyną dobrze na wizerunek Polski w Europie, zwłaszcza że rośnie nam konkurencja. Łupków zaczynają szukać Ukraina, Wielka Brytania, Francja, a nawet Bułgaria.

— Największą niewiadomą są zasoby gazu łupkowego w Polsce, które uda się wydobyć i komercyjnie wykorzystać. Dotychczas wykonano 44 odwierty, które są niewystarczające do określenia potencjału złóż. Mieliśmy szczęście, że jako jeden z pierwszych krajów w Europie zaczęliśmy szukać gazu, ale teraz musimyutrzymać tempo prac — mówi Aleksander Gabryś. O ile wyjście zagranicznych inwestorów nie wpłynie bezpośrednio na funkcjonowanie polskich podmiotów szukających łupków, to problemem może być zdobycie pieniędzy na bardzo kosztowne odwierty. W takiej sytuacji każdy inwestor, który ma wiedzę i pieniądze, jest bardzo cenny. Według wstępnych szacunków, osiągnięcie wydobycia na poziomie około 5 mld m sześc. gazu w 2020 r. i około 15 mld w 2030 r. będzie wymagać zainwestowania ponad 180 mld zł do 2030 r., z czego jeszcze przed 2020 r. — nawet 60 mld zł. Zdaniem ekspertów, inwestorzy krajowi mogą mieć problemy ze zdobyciem tak dużego finansowania. Istnieje też ryzyko, że niepokój panujący na rynku udzieli się kolejnym inwestorom, zwłaszcza jeśli nie zostaną potwierdzone i jasno określone zasady, na jakich ma się odbywać eksploatacja złóż gazu łupkowego.

— Dwa akty prawne mają regulować poszukiwania i wydobycie gazu łupkowego w Polsce. Jest to nowelizacja ustawy Prawo górnicze i geologiczne, za którą odpowiada Ministerstwo Środowiska, i ustawa o specjalnym podatku węglowodorowym, nad którą pracuje Ministerstwo Finansów. W zakresie prac Ministerstwa Finansów widać wysoką jakość procesu legislacyjnego, tj. otwarcie na dialog z inwestorami i zrozumienie ich potrzeb. Ministerstwo Środowiska również deklaruje chęć uwzględnienia uwag branżowych przy nowelizacji, jednak wyjściowa wersja ustawy bardzo odbiegała od oczekiwań sektora. Stworzenie regulacji pozytywnie wpływających na tempo wykorzystania złóż niekonwencjonalnych może jeszcze trochę potrwać — twierdzi Aleksander Gabryś.