Czas na ratowanie katowickiego holdingu

Po Kompanii Węglowej Ministerstwo Energii zabrało się za ratowanie katowickiego holdingu. Z inwestorami i bankami nie pójdzie łatwo.

Krzysztof Tchórzewski, minister energii, zarysował plan ratowania kolejnego — po Kompanii Węglowej (KW) — państwowego kolosa węglowego. Według jego zapowiedzi, Katowicki Holding Węglowy pójdzie drogą KW. Czeka go dokapitalizowanie, renegocjacja zadłużenia bankowego, a także łączenie kopalni i zmiana nazwy. Konkretów na razie brakuje, ale znajdą się w planie naprawczym, który KHW opracuje w ciągu dwóch miesięcy. Po pierwsze — potrzebny jest dopływ gotówki. Zdaniem ministra, KHW wymaga 500 mln zł dokapitalizowania, bo inaczej nie poradzi sobie z 3 mld zł zadłużenia i skumulowaną stratą netto na poziomie 1,5 mld zł. Wśród donatorów mogłyby się znaleźć dwie inne państwowe firmy — Weglokoks (zaangażował się już w ratowanie KW) i Enea (w zeszłym roku przejęła prywatną Bogdankę). Węglokoks to firma niegiełdowa, więc trudno oszacować, na jaki wydatek ją jeszcze stać. W Enei, notowanej na giełdzie, stan kasy jest jawny. Zdaniem jednych — pozwala na zakup KHW, zdaniem drugich — nakazuje oszczędność.

— Gdyby to Enea miała być głównym inwestorem, uniesie wydatek rzędu kilkuset milionów złotych. Trudno jednak przewidywać scenariusze ratunkowe dla KHW, bo mamy niewiele informacji. Nie wiemy np., gdzie w tej konstrukcji miejsce znajdzie Bogdanka — mówi Artur Iwański, szef działu analiz w DM PKO BP.

— Pamiętajmy, że Enea ponosi teraz największe wydatki na budowę nowego bloku w Kozienicach. Szacuję, że w szczycie wydatków wskaźnik jej zadłużenia sięgnie 2,5-3 [relacja długu netto do EBITDA — red.]. Nie stać jej na inwestycję w KHW — uważa Bartłomiej Kubicki, analityk Societe Generale. Po drugie — konieczna jest renegocjacja zadłużenia bankowego. Krzysztof Tchórzewski podał, że obsługa zadłużenia kosztuje KHW ok. 150 mln zł, więc „konieczne są rozmowy z bankami”. Mogą nie być łatwe, o czym świadczy niedawne porozumienia zawarte przez KW. Resort energii namawiał instytucje do zamiany długu na akcje PGG, ale podmiotów zagranicznych (BGŻ BNP Paribas i BZ WBK) nie przekonał. Ostatecznie banki zgodziły się objąć nową emisję obligacji PGG. Rozmów nie ułatwi też fakt, że równolegle z bankami układać próbuje się Jastrzębska Spółka Węglowa, też państwowa i też przeżywająca problemy finansowe. Plan zakłada, że porozumienie powinno zostać zawarte do końca czerwca. Na tym tle nieskomplikowany wydaje się plan łączenia kopalni (z czterech mają powstać dwie), a także zmiany nazwy KHW. Docelowo firma ma się bowiem przekształcić w Polski Holding Węglowy. Niewykluczone jednak, że będzie się to wiązało z trudnymi negocjacjami z załogą. W końcu wcześniejsze przemianowanie KW w Polską Grupę Górniczą oznaczało m.in. przeniesienie kopalni do nowego tworu, a także renegocjację niektórych przywilejówpracowniczych (m.in. zawieszenie wypłaty tzw. czternastek). W przypadku KHW minister Tchórzewski mówi wprawdzie o restrukturyzacji, ale szczegółowych zamiarów nie ujawnia. Bez cięć państwowe firmy górnicze jednak nie odbiją się od dna.

— Perspektywy cenowe w Polsce nie są dla węgla energetycznego szczególnie optymistyczne. Pierwsze trzy miesiące 2016 r. pokazały, że ceny spadły średnio o 10 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem i ta tendencja utrzyma się do zimy — zauważa Artur Iwański. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, PAP

Polecane