Czas przygotować portfele na 2014 r.

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-12-30 08:40

Akcje polskie i zagraniczne, obligacje korporacyjne oraz surowce — to typy inwestycyjne przedstawicieli TFI na przyszły rok

Przełom roku to zwykle czas przebudowy portfela inwestycyjnego i dostosowanie go do spodziewanej koniunktury. Ta zdaniem specjalistów z TFI będzie dobra, choć raczej nie ma co liczyć na takie zyski, jak w tym roku.

None
None

— W 2014 r. najlepiej rokującą klasą aktywów wciąż są akcje i to mimo dość już wysokich wycen. Szybszy wzrost gospodarczy i niższe stopy procentowe powinny przełożyć się na spadek wskaźników, takich jak np. cena do zysku. Przyszły rok może być także zyskowny dla inwestujących na rynku obligacji, o ile skoncentrują się oni na papierach korporacyjnych. Te zazwyczaj przynoszą wysokie stopy zwrotu w podobnych warunkach, jak akcje — tłumaczy Grzegorz Zatryb, główny strateg Skarbca TFI.

Ostatnie dwanaście miesięcy upłynęło pod znakiem hossy, głównie w segmencie małych i średnich spółek. I to właśnie funduszowe „misie” przyniosły najwięcej — średnio 35 proc. zysku. Narzekać nie mogli też klienci funduszy akcji amerykańskich, bo zarobili 20 proc., oraz akcji rynków rozwiniętych, których portfele powiększyły się o 10 proc. Na drugim biegunie znalazły się surowce, głównie metale szlachetne. Fundusze inwestujące w złoto są dziś nawet 35 proc. pod kreską. Czy passa się odwróci? Zapytaliśmy przedstawicieli TFI, co włożyć do portfela inwestycyjnego — gdzie szukać okazji, a co omijać szerokim łukiem.

Eksperci podpowiadają

Jarosław Skorulski
prezes TFI Allianz

Proponuję rozbicie portfela akcji na rynek polski, rynki rozwinięte i rozwijające się. W Polsce bierzemy pod uwagę ryzyko negatywnego wpływu zmian w OFE. Kraje rozwijające się powinny natomiast zyskiwać na kontynuacji łagodnej polityki pieniężnej, ich gospodarki odczują ożywienie w krajach rozwiniętych, a tamtejsze akcje są przecenione. Część dłużną budujemy z funduszy obligacji korporacyjnych i pieniężnych. Pierwsze z nich oparte są o zmienną stopę procentową, więc nie będą traciły na ewentualnej zwyżce rynkowych stóp, drugie przyniosą bezpieczny, choć stosunkowo niski zysk. Fundusze aktywnej alokacji uodpornią portfel na ewentualne wahania kursów akcji w trakcie roku.

Sebastian Buczek
prezes Quercus TFI

Uważam, że przyszły rok będzie dobry, ale dla cierpliwych inwestorów. Spodziewam się, że przynajmniej w pierwszej połowie 2014 r. akcje utrzymają pozycję na podium, choć w międzyczasie nie obędzie się bez chwil podwyższonej nerwowości. Dlatego trzeba będzie się wykazać umiejętnością łapania okazji. Myślę, że najlepszą strategią dla aktywnych graczy jest tzw. rebalancing, czyli dokupowanie akcji na korektach i sprzedawanie agresywnych walorów po większych zwyżkach. Dla pasywnych inwestorów polecam fundusze o mieszanej strategii inwestycyjnej.

Maciej Bombol
prezes AXA TFI

Stopy procentowe są na historycznie niskich poziomach. W związku z ryzykiem wzrostu stóp lepiej inwestować w papiery dłużne o zmiennym oprocentowaniu oraz w zagraniczny dług korporacyjny (USA, Europa, Azja). Tamtejsze rynki obligacji przedsiębiorstw są bardziej płynne, papiery wyceniane rynkowo, a zarządzający ma możliwość większej dywersyfikacji. Spośród polskich funduszy długu korporacyjnego preferuję te, które nie inwestują w zbyt ryzykowne papiery. Spodziewam się, że w 2014 r. polski rynek akcji będzie się gorzej zachowywać od innych rynków ze względu na relatywnie wysokie wyceny i ograniczony popyt ze strony OFE.

Mariusz Staniszewski
prezes Noble Funds TFI

Solidny portfel to taki, który pozwoli nam spokojnie spać. Jestem optymistycznie nastawiony do rynku akcji w całym 2014 r. oraz surowców w drugiej połowie roku. Gospodarka polska oraz europejska przeszły wreszcie przez punkt zwrotny w dynamice PKB, a zyski spółek będą się poprawiały. Przy niskich stopach procentowych odradzałbym natomiast inwestowanie w obligacje rządowe. Na tę klasę aktywów w 2014 r. raczej nie należy stawiać.