Czas rosnąć dwa razy szybciej niż rynek

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-12-21 00:00

BPH TFI liczy na zebranie w 2006 r. ponad 2 mld zł. Współpraca z bankiem i modyfikacja oferty powinna to zapewnić.

BPH Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (TFI), które w 11 miesięcy przeskoczyło z dziewiątego na piąte miejsce rankingu TFI, zakończy rok niemal 3,8 mld zł aktywów (wzrost o 2,3 mld zł). Zarząd zapowiada, że 2006 r. ma być co najmniej tak samo dobry.

Zachowawcze plany

— Zakładamy, że do końca 2006 r. uda nam się zdobyć 10 proc. udziałów w rynku, który szacujemy na ponad 60 mld zł — mówi Rafał Mania, prezes BPH TFI.

Rynkowa prognoza jest dość ostrożna, biorąc pod uwagę, że na koniec listopada w TFI zgromadzone było już 56,8 mld zł. Oznacza to, że aktywa towarzystwa powinny wzrosnąć minimum o 2,2 mld zł. Nic nie wskazuje na to, aby coś miało pokrzyżować plany.

— W każdych warunkach jesteśmy w stanie rozwijać się dwa razy szybciej niż rynek. Do tego mamy mocnego dystrybutora — Bank BPH — zapewnia prezes.

80 proc. sprzedaży pochodzi z tego kanału dystrybucji. Aktywa ma przyciągać także nowa oferta.

— Już na początku roku zaproponujemy klientom kolejną emisję Bezpiecznej Inwestycji — mówi Tomasz Mozer, wiceprezes BPH TFI.

Nie powinno to dziwić — listopadowa emisja już w ciągu pierwszego tygodnia subskrypcji przekroczyła 250 mln zł, co zmusiło towarzystwo do pierwszej w historii rynku TFI redukcji zapisów.

Kolejny rok hossy

Ponadto w dwóch funduszach rynków zagranicznych, które nie cieszą się zainteresowaniem, zmieni się polityka inwestycyjna.

— 2006 może być rokiem spó- łek małych i średnich. W tym roku inwestorzy stawiali głównie na duże firmy. Uważamy jednak, że jest grupa spółek mniejszych, które mimo wzrostu notowań nadal są dość tanie. Chcemy to wykorzystać — mówi Rafał Mania.

To nie koniec pomysłów.

— Warto zainteresować się krajami chcącymi wejść do UE: Bułgarią, Rumunią, Chorwacją. Tam są możliwości, jakie nasz rynek dawał kilka lat temu — uważa prezes.

Polski rynek nadal powinien przynosić spore stopy zwrotu.

— Rynek akcji da w 2006 r. 10-15 proc. zysku. Na części dłużnej będzie można zarobić 5-8 proc. — prognozuje prezes.