Czas także na Prokom, Groclin oraz Agorę

Maciej Zbiejcik, Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2007-01-02 00:00

Ubiegły rok im nie wyszedł, ten może być lepszy. Oto subiektywny wybór spółek, które zostały zapomniane przez inwestorów.

Dokładnie rok temu „PB” przygotował pierwsze zestawienie „Wczoraj maruderzy, jutro liderzy”. Sprawdziło się (patrz strona 7). Czas na kontynuację rankingu spółek, których akcje w 2006 r. przyniosły inwestorom stratę, ale rokują nadzieję na przełamanie złej passy w 2007. Choć ubiegły rok był bardzo udany dla zdecydowanej większości spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, to jednak zawsze znajdą się firmy, które z różnych powodów zawiodły. Stawiamy na spółki, które powinny udowodnić, że stać je na znacznie więcej niż dotychczas.

Niech się postarają

Po raz drugi w zestawieniu umieściliśmy Prokom i Groclin. Pomimo przebłysków w ubiegłym roku ich akcje nie zdołały wrócić do trwałego trendu wzrostowego. Obecnie w grupie Prokom powinny pojawić się efekty fuzji Softbanku z Asseco i ABG ze Spinem. Wydaje się, że wreszcie ruszą przetargi publiczne na informatyzację, w których Prokom tradycyjnie zajmuje mocną pozycję. Ponadto czas, by po Polnordzie i Biotonie lwi pazur pokazała kolejna spółka Ryszarda Krauze.

Nadal czekamy na odrodzenie Groclinu, który — podobnie jak drużyna piłkarska Zbigniewa Drzymały z Grodziska Wielkopolskiego — zawiódł w minionym roku.

Spółka szuka szans rozwóju na Ukrainie, licząc na niższe koszty pracy.

TV potrzebne od zaraz

Agora przetrwała już wiele burz. Może wreszcie spółka przedstawi nową strategię rozwoju, która pomoże odzyskać pozycję na rynku medialnym. Swego czasu właściciel „Gazety Wyborczej” rozważał inwestycję w telewizję. Być może powróci do tego pomysłu, choć możliwości jest coraz mniej, za to silnych rywali przybywa. Takich jak Springer, który nie tylko stworzył konkurencję dla „Wyborczej”, ale też wchodzi do Polsatu.

Zwracamy uwagę także na firmę doradczą DGA, która ostatnio otrzymała pozytywną rekomendację od Beskidzkiego Domu Maklerskiego. W 2007 r. powinny się w pełni uwidocznić efekty restrukturyzacji. Spółka powinna zdobywać kolejne wartościowe kontrakty finansowane ze środków unijnych.

Nowi z pomysłami

Dla JC Auto ubiegły rok był okresem wzmożonych kosztów. Spółka zapowiada, że teraz przyszedł czas na systematyczną poprawę rentowności. Zobaczymy. Dajemy kredyt zaufania nowym prezesom Polcoloritu i Eurofaktora. Wiktor Marconi ma rozruszać producenta płytek ceramicznych, który ma możliwości zwiększania sprzedaży. Z kolei nowa strategia Eurofaktora, realizowana przez prezesa Tomasza Tomaszewskiego, zakłada wypromowanie nowych produktów finansowych. Przebojem mają stać się pożyczki dla deweloperów na zakup działki oraz kredyty dla ludności pod zastaw samochodu.

Forte powinno skorzystać na koniunkturze w budownictwie. Powinna też rozwinąć skrzydła rosyjska inwestycja producenta mebli. Stawiamy na Jago, dystrybutora mrożonek, którego w minionym roku prześladował pech (m.in. pożar, obniżka prognoz). W tym powinien wrócić do zysków. Niewykluczone, że może stać się celem przejęcia. Atlanta powinna pokazać dobre wyniki już po czwartym kwartale 2006. Łatwo mieć nie będzie. Jego rywalem będzie sąsiad z GPW — Bakalland.

Inwestycyjne propozycje analityków

Dariusz Nawrot

DM BPH

n Najbardziej atrakcyjny pod względem stopy zwrotu będzie rynek akcji. Jednak nad parkietem wisi korekta. Indeksy już w styczniu mogą zanurkować o blisko 15 proc. Będą to prawdopodobnie spadki porównywalne do majowych. Inwestorzy, którzy kupią zaraz po korekcie, powinni zarobić najwięcej.

Piotr Wiśniewski

Amerbrokers

n Sektor IT to dobra inwestycja na początek przyszłego roku. Spółki informatyczne, ostatnio raczej zapomniane przez inwestorów, dostaną znaczny zastrzyk gotówki w postaci środków z Unii Europejskiej. Lubiącym ryzyko można polecić instrumenty pochodne. Chyba najlepszym wyborem są opcje na indeksy. Warszawski parkiet będzie raczej zmienny. Niewykluczone, że gracze stawiające na opcje będą mieli powody do zadowolenia.

Wojciech Szymon

Kowalski

niezależny analityk

n Sektory budowlany i deweloperski to nadal dobra inwestycja. Prawdopodobnie także słodycze (Jutrzenka i Mieszko) będą rosły. Warto też pamiętać o spółkach handlowych i sektorze luksusowym. Dobra koniunktura gospodarcza w połączeniu z wydatkami emigrantów przyjeżdżających na święta powinny podbić ich wyniki.

Piotr Kuczyński

Xelion

n Rynek akcji może się załamać. To oznacza nawet 20-25-procentową przecenę głównych indeksów. Prawdopodobnie czeka nas deja vu z maja. Pozostaje tylko bezczynne oczekiwanie na spadki? Niekoniecznie. Dobrym pomysłem jest inwestycja w ziemię. Jeśli można sobie pozwolić na zablokowanie na dłuższy okres pieniędzy, zakup gruntów rolnych w atrakcyjnym miejscu to dobry wybór. W przeciwnym razie warto także pomyśleć o złocie.

Kuba Sierka

Beskidzki DM

n Spodziewam się dynamicznej korekty na GPW w I połowie 2007 r., spowodowanej głównie niekorzystną sytuacją na rynkach surowcowych i przewartościowaniem większości spółek na rynku. Początek roku może być dobrym momentem na zajęcie krótkich pozycji na MIDWIG, WIG20 i na spółkach surowcowych. Ciekawą propozycję dla inwestorów mogą być fundusze inwestujące na rynkach azjatyckich, szczególnie w Chinach.

Andrzej Powierża

BDM PKO BP

n Prostej recepty na sukces inwestycyjny nie ma. Powinniśmy o tym pamiętać, mimo że w ubiegłym roku trudno było na giełdzie stracić pieniądze. Sądzę, że warto inwestować w spółki, których produkty zaspokajają popyt krajowy. Mam tu ma myśli cały łańcuszek firm — od deweloperskich po produkujących artykuły wykończeniowe.