Czechy chcą mieć superagencję

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2003-04-04 00:00

Czechy, podobnie jak Polska, myślą o stworzeniu jednej agencji, która zajmowałaby się zarówno przyciąganiem inwestycji, jak i promowaniem eksportu.

Czeskie ministerstwo przemysłu i handlu dąży do fuzji czterech agencji, zajmujących się przyciąganiem inwestycji i promocją przemysłu — doniósł „Prague Business Journal”. O wstępnych planach rząd poinformował 14 marca. Pomysł polega na połączeniu CzechInvest, agencji odpowiedzialnej za przyciąganie inwestycji zagranicznych, CzechTrade, która zajmuje się promocją eksportu, CzechIndustry skoncentrowanej na restrukturyzacji i rozwoju przemysłu oraz Agencji Rozwoju Biznesu, doradzającej małym i średnim firmom. Połączenie czterech agencji miałoby się zakończyć w połowie kwietnia.

— Najpierw musimy zdecydować, jak nowa agencja będzie zbudowana, jak będzie finansowana, przez kogo kierowana oraz jakie związane z tym ustawy trzeba uchwalić — dodaje Waclaw Petricek, wiceminister przemysłu.

Szefem nowej agencji ma podobno zostać Martin Jahn, obecny kierownik CzechInvest, bo jego spółka ma największe sukcesy. W 2002 roku Czechy zanotowały rekordowy napływ inwestycji — 8,4 mld USD (34,1 mld zł). Z tego 1 mld USD wypracował CzechInvest.

Plany czeskiego rządu przypominają projekty polskiego gabinetu, który też myśli o połączeniu PAIZ i PAI. Tyle że ustawa nakazująca połączenie weszła w życie rok temu, a wciąż nie wiadomo, jak nowa agencja miałaby działać. Stanie się to najwcześniej w wakacje, czyli niemal półtora roku od podjęcia przez polski rząd odpowiedniej decyzji.