Jacek Piechota zapowiada rychły powrót do rozmów z Brukselą. Andrzej Szarawarski radzi poczekać do 2006 r.
Konflikt poglądów i planów co do restrukturyzacji poszczególnych sektorów gospodarki, reprezentowanych przez przedstawicieli resortów skarbu i gospodarki, trwa niezależnie od tego, która frakcja polityczna jest aktualnie u władzy. Co jest jego przyczyną? To, że Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) coraz częściej wchodzi w kompetencje resortu gospodarki. Skoro nie prywatyzuje, a coś robić musi, przygotowuje liczne koncepcje restrukturyzacji (na przykład branży energetycznej czy chemicznej), zazwyczaj całkowicie odmienne niż programy resortu gospodarki.
O Brukselę...
Nie da się jednak wytłumaczyć w ten sposób konfliktu między resortami o restrukturyzację sektora stalowego. Tu przecież prywatyzacja została już niemal zakończona i w zasadzie rząd nie ma już czego restrukturyzować. A jednak, słuchając Andrzeja Szarawarskiego, wiceministra skarbu, i Jacka Piechoty, sekretarza stanu w resorcie gospodarki i pracy, trudno zorientować się, co jeszcze może spotkać polskie huty.
Obydwu wiceministrom zadaliśmy te same pytania. Nie ma niespodzianki. Już w odpowiedzi na pierwsze z nich widać, że zdania stalowych decydentów są odmienne. Jacek Piechota zapowiada, że już wkrótce możliwy jest powrót do rozmów z Brukselą o restrukturyzacji sektora stalowego. Andrzej Szarawarski twierdzi tymczasem, że jeśli dojdzie do renegocjacji, to dopiero w 2006 r. Który z wiceministrów ma rację? Trudno przesądzać. Wiele jednak wskazuje na to, że rozmowy z Komisją Europejską mogą zacząć się wcześniej niż w 2006 r. Jeśli bowiem zmienimy biznesplany hut, korekty musimy skonsultować z Brukselą.
...i o koks
Najbardziej spektakularne są jednak opinie Jacka Piechoty i Andrzeja Szarawarskiego dotyczące prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej i budowy koncernu hutniczo-koksowego. Wiceminister skarbu chce połączenia sektora węglowego z koncernem Polskie Huty Stali, a Jacek Piechota kategorycznie się temu sprzeciwia. Który z ministrów zwycięży? Obaj mają spore szanse.


