Ostatecznie indeks Dow Jones IA stracił 1,13 proc. S&P500 zniżkował o 1,18 proc. zaś Nasdaq zanotował 1,91-proc. przecenę.
Kolejny raz rozczarowały dane makro. Wpierw okazało się bowiem, że liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych, w minionym tygodniu co prawda spadła z 478 do 470 tys., ale było to znacznie mniej niż oczekiwali analitycy. Ich prognozy zakładały zniżkę do 450 tys.
Mieszane w odbiorze były też informacje o grudniowych zamówieniach na dobra trwałego użytku. W przypadku liczonych ogółem, wzrosły o 0,3 proc. podczas gdy projekcje zakładały zwiększenie o 2 proc. Bez uwzględniania środków transportu zwiększyły się o 0,9 proc. wobec prognozy +0,5 proc.
Swój udział w czwartkowej przecenie miał też koncern Qualcomm, specjalizujący się w produkcji chipów wykorzystywanych w telefonach komórkowych. Kurs spółki zniżkował momentami o ponad 13 proc. (najmocniej od września 2008 r.) w reakcji na obniżenie prognozy sprzedaży i oczekiwany zysk na akcję w pierwszym kwartale na poziomie 53 centów. Analitycy zakładali, że wyniesie 57 centów.
Pod kreską toczył się również handel papierami Motoroli, największego w Stanach Zjednoczonych producenta telefonów komórkowych. Firma przewiduje, że w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku poniesie stratę, wbrew optymistycznym oczepieniom analityków.
Udany dzień mieli natomiast akcjonariusze Forda. Jedyny z grona największych w USA, producent samochodów, który nie musiał „żebrać” o rządową pomoc by uniknąć bankructwa odnotował w minionym roku w ujęciu rocznym zysk rzędu 2,7 mld USD po rekordowej stracie w 2008 r. To pierwszy dodatni wynik koncernu od 2005 r. W samym czwartym kwartale 2009 r. zysk na akcję wyniósł 43 centy wobec prognozy analityków rzędu 26 centów. Firma optymistycznie patrzy też na bieżący rok zapowiadając dodatni wynik operacyjny.
Powody do zadowolenia dał też swoim udziałowcom koncern Procter & Gamble, lider światowego sektora dóbr konsumenckich. W drugim kwartale roku finansowego zysk na akcję wypracowany przez spółkę wyniósł 1,49 USD, podczas gdy specjaliści zakładali jego poziom na 1,36 USD.
Inną gwiazdą sesji, mogącą się pochwalić sięgającą ponad 17 proc. aprecjacją
kursu został Eastman Kodak, do niedawna potentat branży fotograficznej. Spółce
pierwszy raz od ponad roku udało się wypracować zysk kwartalny, choć w skali
całego minionego roku bilans zamknął się na minusie. Ale znacznie mniejszym niż
rok wcześniej.