Bez wsparcia ze strony amerykańskich parkietów, które ze względu na święto narodowe są dzisiaj zamknięte, skupili swoją uwagę na wynikach weekendowego posiedzenia grupy G-7. A właściwie na braku jakichkolwiek rzeczywistych ustaleń przedstawicieli najbogatszych państw świata odnośnie walki z globalnym kryzysem.
Ten niestety, nabiera dynamiki. Nastroje od samego rana psują doniesienia z Japonii, gdzie przedstawiono „czarne” prognozy odnośnie kurczenia się tamtejszej gospodarki. Równie zatrważające projekcje (najwyższy spadek od ponad trzech dekad) opublikowane również odnośnie gospodarki Wlk. Brytanii.
Mocno tracą przedstawiciele sektora bankowego, szczególnie z Wysp. To pokłosie informacji o gigantycznych stratach HBOS za miniony rok.
Na giełdzie we Frankfurcie silne spadki stały się udziałem papierów Premiere,
największej niemieckiej płatnej telewizji. Firmie zaszkodziła informacja o
piątej z rzędu kwartalnej stracie. Również w przypadku holenderskiej spółki TNT,
drugiej na Starym Kontynencie pod względem wielkości firmy kurierskiej o
przecenie przesądził słaby raport finansowy za ostatni kwartał minionego
roku.
W przeciwnym kierunku podążają kwotowania Air Liquide. Największy na
świecie producent gazów przemysłowych przedstawił optymistyczną prognozę (liczy
na wzrost popytu ze strony przetwórców surowców i służby zdrowia). Spóła kusi
też inwestorów propozycją wysokiej dywidendy.