Czerwony finisz na Wall Street

WST, Bloomberg
opublikowano: 2010-02-22 22:08

To była mocno nerwowa sesja na Wall Street. Już od pierwszego dzwonka indeksy poddawały się falowaniu nie mogąc znaleźć dominującego trendu. Atmosferę podgrzewały kolejny raz spekulacje związane z przyszłą polityką władz monetarnych oraz sytuacja na rynku surowcowym. Tym razem nie było happy endu. Ale tragedii też nie.

Na finiszu indeks Dow Jones IA tracił jedynie 0,18 proc., S&P500 zniżkował o 0,10 proc. zaś Nasdaq spadał o 0,08 proc.

Pewien wpływ na zachowanie inwestorów mogła mieć też wypowiedź Marca Fabera, znanego stratega, wydawcy raportu Gloom, Boom & Doom. Stwierdził on, że amerykańskie giełdy prawdopodobnie spadną w tym roku, ale rząd i bank centralny będą działać na rzecz zdynamizowania wzrostu gospodarczego. Faber namawiał inwestorów do kupna amerykańskich akcji w pierwszej połowie marca 2009 r., kiedy to indeks S&P500 osiągnął najniższy poziom od 1996 r. Od tego czasu rynek wybił się o około 70 proc.

Strateg uważa, że rynek zamknie rok na nieco niższych poziomach niż go otworzył. Cytowany przez agencję Bloomberg, ocenia ryzyko gwałtownego spadku na parkietach jako umiarkowane. Skala korekty w jego opinii to 15-20 proc. w przypadku wskaźników DJ IA i S&P500.

Ważnym głosem okazała się również wypowiedź szefowej oddziału Fed z San Francisco. Jasno dała do zrozumienia, że jest przeciwna podwyższeniu głównej stopy procentowej o czy pisaliśmy w artykule "Yellen przeciw podwyżce stóp w USA"

Presji podaży poddawała się w poniedziałek część papierów spółek surowcowych i koncernów paliwowych. Początek dnia – na kilka godzin przed otwarciem handlu na rynku kasowym Wall Street – stał co prawda pod znakiem zwyżki cen metali i ropy, jednak po południu doszło do zmiany tendencji co odcisnęło piętno na wycenach przedstawicieli sektora wydobywczego i energetycznego. Jednak ropa kończyła dzień na plusie zwyżkując na finiszu o 35 centów do 80,16 USD za baryłkę. Nie pomogło to jednak walorom Exxon Mobil, największej amerykańskiej spółki rafineryjnej oraz największemu rywalowi, koncernowi Chevron.

Powody do zadowolenia mieli dotychczasowi akcjonariusze Smith International, kurs akcji którego zwyżkował momentami o ponad 6,5 proc. Producent cieczy wykorzystywanych w odwiertach zostanie przejęty przez branżowego giganta Schlumberger, lidera dostawców infrastruktury dla pól naftowych. Wartość transakcji oszacowano na około 11 mld USD. Kurs przejmującego spadał w podobnej skali.

Wzięciem cieszyły się papiery Quanta Services zyskujące nawet ponad 7,9 proc. Największy na świecie budowniczy linii energetycznych prognozuje na 2010 r. zysk na akcję (z wyłączeniem części czynników) na 1,06-1,16 USD. To zdecydowanie więcej niż oczekują analitycy (95 centów).