Z 61 rynków giełdowych indeksy zaledwie 10 poprawiły wyraźnie swoja wartość w czerwcu i w pierwszej połowie lipca. Cztery z nich to indeksy giełd chińskich.
Wyprzedaż na światowych giełdach sprowadziła indeksy największych rynków do poziomów nie notowanych od lat. Dow Jones starcił w ciągu ostatnich dwóch tygodni blisko 16 proc. wartości. Londyński FTSE 100 spadł o ponad 15 proc.
Tymczasem fali spadków oparły się giełdy na ‘peryferyjnych’ rynkach. Cztery giełdy chińskie przeżywają w ostatnich tygodniach hossę. Wywołała ją decyzja rządu o rezygnacji ze sprzedaży na rynkach udziałów spółek kontrolowanych przez państwo o łącznej wartości 241 mld USD. Po tej wiadomości indeks giełdy w Szanghaju wzrósł o 7,6 proc.
Do informacji o dobrych wynikach wspomnianych rynków trzeba jednak podchodzić z ostrożnością. Analitycy twierdzą, że chińskie spółki stosują dość powszechnie praktykę ‘poprawiania’ wyników przedstawianych w księgach. Poza tym poza chińskimi rynkami największymi wzrostami cieszyły się w ostatnich tygodniach giełdy w Argentynie, gdzie indeks Merval zyskał ponad 18 proc., i w Izraelu, gdzie Tel Aviv 100 poprawił swoją wartość o ok. 16 proc.
MD, Bloomberg