Czesi prześcignęli Polaków

opublikowano: 01-06-2016, 22:00

Po trzech latach prowadzenia Polska spadła w ocenie niemieckich inwestorów na drugie miejsce w regionie.

Od 2013 r. niemieccy inwestorzy w Europie Środkowej i Wschodniej uważali Polskę za najbardziej atrakcyjny z 16 krajów regionu. W tym roku na pierwsze miejsce wróciły Czechy — wynika z najnowszego raportu Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej AHK. Trzecią lokatę odebrała Estonii Słowacja. Czechy otrzymały 4,11 punktów w sześciostopniowej skali, gdzie 6 jest notą najwyższą.

Polska dostała 4 punkty. Inwestorzy nadal najbardziej są zadowoleni z członkostwa Polski w UE, kwalifikacji, produktywności i zmotywowaniapracowników, wykształcenia akademickiego oraz jakości i dostępności lokalnych poddostawców. Tylko 8 proc. chwali nas za przewidywalność polityki gospodarczej, a 18 proc. za stabilność polityczną. Rok temu było to odpowiednio 51 i 16 proc.

— Wzrosła niepewność dotycząca polityki oraz stabilności w Polsce, pojawiły się obawy o potencjalne pogorszenie sytuacji fiskalnej oraz erozję klimatu inwestycyjnego. Odpływ kapitału portfelowego był w grudniu i styczniu najwyższy od kryzysu finansowego w 2008 r. Czechy już od dawna mają u nas rating o 1 stopień wyższy od Polski, bo poziom ich zadłużenia w relacji do PKB jest niższy — mówi Piotr Janczak z agencji Moody’s, która dwa tygodnie temu co prawda utrzymała rating Polski na poziomie A2, ale obniżyła perspektywę ze stabilnej do negatywnej.

— Nasila się rywalizacja o inwestorów. Duże znaczenie mają takie czynniki, jak stabilność polityczna i przewidywalność gospodarcza. Kraje muszą na to uważać, jeśli chcą przyciągnąć inwestorów — uważa Rolf Nikel, ambasador Niemiec w Warszawie.

Gorszej ocenie atrakcyjności naszego kraju towarzyszą niższe prognozy gospodarcze niemieckich inwestorów. Polska znalazła się na 3. pozycji pod względem oceny kondycji gospodarki — 42 proc. z 1508 ankietowanych firm uważa, że jest dobra, podczas gdy Czechy zdobyły 56 proc. takich głosów, a Litwa 53 proc. Pod względem perspektywy rozwoju firm Polska zajęła 8. miejsce, w planowanych wydatkach inwestycyjnych 10., a we wzroście zatrudnienia — 6., podczas gdy we wszystkich trzech kategoriach prym wiedzie Bośnia i Hercegowina, a druga lub trzecia jest Rumunia. Pozytywny jest natomiast najwyższy w regionie odsetekinwestorów, którzy ponownie postawiliby na Polskę — 95 proc., podczas gdy średnia to 83 proc. O niemieckich inwestycjach jest w tym roku głośno. Daimler buduje w Jaworze na Dolnym Śląsku fabrykę silników za 500 mln EUR.

— Każdy, kto choć troszkę zna się na motoryzacji, wie, że fabryka silników to laboratorium, a jej pracownicy to arystokracja. Jawor jest pierwszą lokalizacją poza Niemcami, gdzie będą produkowane silniki Mercedesa — chiński zakład produkuje tylko na lokalne potrzeby, a w Meksyku mamy joint venture — mówi Ewa Łabno-Falęcka z Mercedes-Benz Polska. Kolejną fabrykę — po Mielcu i Gliwicach tym razem w Gnieźnie — buduje Kirchhoff, producent zespołów metalowych konstrukcji do nadwozi samochodowych.

— Jesteśmy tam, gdzie nasi klienci, ale w Polsce liczy się dostępność wykwalifikowanych pracowników. Dwa tygodnie temu, podczas 10-lecia zakładu w Gliwicach, właściciel podkreślał, że jego otwarcie było jedną z lepszych decyzji strategicznych — mówi Małgorzata Leżoń z firmy Kirchhoff, która ma zakłady także na Węgrzech i w Rumunii. Balluff, firma zajmująca się automatyką przemysłową, otworzyła we Wrocławiu centrum aplikacyjno-inżynieryjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy