Człowiek z tabletu bez żadnych szans

08-03-2013, 00:00

Wydawało się, że Sejm III RP widział już wszystkie niekonwencjonalne chwyty.

Była okupacja mównicy, trwająca nawet kilka dni i nocy; wobec wyłączenia mikrofonu stosowana była tuba z własnym zasilaniem; z galerii dla publiczności zrzucano ulotki, a z prasowej wyświetlano rzutnikiem treści na ścianie niczym na ekranie. Wczoraj odnotowaliśmy jednak postęp technologiczny — prezes PiS Jarosław Kaczyński przez pewien czas „mówił” człowiekiem z tabletu, Piotrem Glińskim. W taki sposób obszedł regulaminową blokadę i umożliwił kandydatowi na premiera zwrócenie się do posłów.

FOT. BLOOMBERG
Zobacz więcej

FOT. BLOOMBERG

Wielokrotnie już pisaliśmy, że cała inicjatywa PiS w sprawie tzw. konstruktywnego wotum nieufności dla rządu ma posmak kabaretowy. Wczorajsza debata podtrzymała tę konwencję. Ale jest z tego także wymierna korzyść — oto od wejścia w roku 1997 w życie Konstytucji RP została wreszcie zdeflorowana procedura art. 158. Zapisano ją jako wentyl bezpieczeństwa, na wypadek gdyby rząd utracił większość i przegrywał głosowania, ale premier zaparłby się i nie chciał ustąpić. W takiej sytuacji może zostać usunięty przez Sejm, ale pod warunkiem, że posłowie od razu w tym samym głosowaniu zatwierdzą nowego, uzgodnionego premiera.

Przez szesnaście lat konstruktywne wotum nieufności ani razu nie znalazło zastosowania. Dwie dotychczasowe wymiany premierów w trakcie kadencji, czyli Leszka Millera na Marka Belkę w roku 2004 oraz Kazimierza Marcinkiewicza na Jarosława Kaczyńskiego w 2006, były poprzedzone formalną rezygnacją odchodzącego szefa rządu. Abstrakcyjna próba PiS powinna być nauczką, że warunkiem koniecznym zastosowania art. 158 jest wcześniejsze zebranie większości w Sejmie. Inną kwestią jest absolutnie konieczna poprawka w regulaminie Sejmu, aby w przyszłości realny kandydat na nowego premiera miał możliwość wystąpienia na żywo, a nie z tabletu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Człowiek z tabletu bez żadnych szans