Cztery czy pięć — wszystko jedno

opublikowano: 10-12-2018, 22:00

Po tygodniach przekładania terminu, w poniedziałek prezydent znalazł w grafiku godzinę i wręczył akty powołania nowym członkom Rady Dialogu Społecznego (RDS) oraz zaległe kwiaty Dorocie Gardias.

Przewodnicząca Forum Związków Zawodowych już 23 października przejęła od minister Elżbiety Rafalskiej roczne przewodnictwo RDS. Dla strony biznesowej uroczystość miała specyficzne znaczenie, albowiem cztery dotychczasowe organizacje — Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, Związek Rzemiosła Polskiego i Business Centre Club — musiały się ścieśnić na 24-osobowej ławce i wpuścić piątą. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), a konkretnie jego twórca Cezary Kaźmierczak dobijał się do rady od kilku lat, dwa tygodnie temu grzmiał, że „RDS bez ZPP działa nielegalnie” i wreszcie osiągnął cel. Warunkiem było osiągnięcie porozumienia — dotychczasowi członkowie zachowali po 5 mandatów, a beniaminek otrzymał 4. Właśnie do problemu spornego mandatu (związkowcy nie zgadzali się na zwiększenie puli pracodawców z 24 do 25) odnosił się tytuł komentarza przypomniany poniżej.

Cezary Kaźmierczak na powołanie do RDS oczekiwał od kilku miesięcy, ostatnio już głośno zarzucał Andrzejowi Dudzie grzech zaniechania…
Zobacz więcej

Cezary Kaźmierczak na powołanie do RDS oczekiwał od kilku miesięcy, ostatnio już głośno zarzucał Andrzejowi Dudzie grzech zaniechania…

Zwiększenie liczby podmiotów siedzących przy biznesowym boku trójkąta absolutnie nie zwiększa efektywności RDS. Przez analogię doskonale pasuje przysłowie o szklance herbaty, która od samego mieszania nie staje się słodsza. Wypada natomiast pochwalić poprawę obyczajów. Kilkanaście lat szefowie organizacji, które już zasiadały w Komisji Trójstronnej ds. Społeczno-Gospodarczych, blokowali starania następnych chętnych. W latach 1999-2000 Konfederacja Pracodawców Polskich (obecnie Pracodawcy RP) odpędzała Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych (obecnie Konfederacja Lewiatan). Gdy PKPP w 2001 r. znalazła się w nowej ustawie o komisji, identycznie traktowała aspiracje konkurencyjnego… BCC, który dopisał w statucie bycie związkiem pracodawców i w 2002 r. jednak dołączył. Wczoraj pokojowo zmienił się zatem układ ustabilizowany od 16 lat. Notabene premier Mateusz Morawiecki wielokrotnie narzekał na małą efektywność rozczłonkowanych organizacji pracodawców, zwłaszcza na ich bezsilność w Unii Europejskiej. Członkowie RDS odbijali zarzuty argumentami, że szef rządu nie ma pojęcia o ich dorobku, a w ogóle to na początku oni musieli w Brukseli tłumaczyć, kim w ogóle jest Morawiecki.

W tych okolicznościach zwiększenie liczby podmiotów z czterech do pięciu niewiele robi dla podniesienia znaczenia RDS. Dotychczasowi członkowie napisali 28 listopada do prezydenta Andrzeja Dudy bardzo krytyczny list, którego fragmenty cytowaliśmy. Kodeksowe 30 dni na odpowiedź upływają przed sylwestrem, zatem po Nowym Roku patron RDS nie wywinie się od zorganizowania w pałacu plenarnego posiedzenia. Dyskusja, jeśli będzie szczera, to bardzo gorzka. Skoro kategoria dialogu społecznego ma być w Polsce traktowana poważnie, to nadchodzące posiedzenie powinno być oczywiście dostępne dla mediów. Pewnie jest to życzenie czysto retoryczne, ale publicznie je zgłaszam.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu