Ich zdaniem papiery Cyfrowego Polsatu są warte 23,80 zł, czyli o 14 proc. więcej od obecnych notowań. Jak zauważają, kurs spółki nie uwzględnia w pełni synergii związanych z przejęciem Polkomtela. Inwestycja w GTC to tymczasem szansa na wykorzystanie wychodzenia spółki z kłopotów z płynnością. Wyznaczona na 8,55 zł wycena zakłada 19-procentowy potencjał zwyżek.
Jeszcze więcej, bo aż 41 proc. można będzie zarobić na akcjach Lotosu. Dzięki akwizycji w Norwegii spółka powinna być w stanie dwukrotnie zwiększyć produkcję węglowodorów. Specjaliści BESI spodziewają się, że mimo wciąż trudnego otoczenia rynkowego tegoroczny zysk na poziomie EBITDA sięgnie 1,8 mld zł, wobec rynkowych prognoz przeciętnie zakładających zarobek wynoszący 1,6 mld zł.
Ostatnie zniżki kursu to okazja do kupna akcji LPP, ostatniej ze spółek rekomendowanych na drugi kwartał. Choć do odbicia notowań potrzebne będzie wyjaśnienie sytuacji na Ukrainie, to jednak obecna wycena wręcz nie uwzględnia przychodów z rynku ukraińskiego. W drugim kwartale specjaliści BESI zalecają unikać papierów Banku Handlowego, Eurocashu oraz JSW. Polska spółka zależna Citigroup jako jedyna z większych giełdowych banków nie zanotuje w tym roku poprawy wyników, a Eurocashowi, którego wycena jest wygórowana, brakuje kolejnych celów do przejęć. Tymczasem jedna akcja potentata górniczego jest warta zaledwie 34,6 zł, o 27 proc. mniej od obecnych notowań rynkowych.
