Ministerstwo Gospodarki bada nieprawidłowości w agencji odkryte przez NIK, odpowiedzialny wiceminister jest na urlopie, a pieniędzy brak.
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) podtrzymuje stanowisko, że należy ukarać Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) za złe wydanie dotacji i zwrócenie pewnej kwoty po terminie. Resort gospodarki się z tym nie zgadza, ale dotychczas nie przekazał agencji 3,5 mln zł, czyli czwartej transzy dofinansowania na ten rok (o sprawie „PB” informował kilkanaście dni temu, miała się wyjaśnić w dwa tygodnie). Sprawa trafiła do rzecznika dyscypliny finansów publicznych przy Ministerstwie Gospodarki.
— Czekamy na orzeczenie rzecznika — mówi Andrzej Kanthak, od lipca prezes PAIIZ.
— Trwa postępowanie — odpowiada Agnieszka Mężyńska z biura prasowego resortu gospodarki.
Może potrwać długo — na rozpoznanie sprawy rzecznik ma 60 dni.
— Być może orzeczenie pojawi się szybciej, a może będziemy jeszcze rozmawiać z resortem — zastanawia się Andrzej Kanthak.
Na razie nie ma jednak z kim rozmawiać. Andrzej Kaczmarek, wiceminister nadzorujący PAIIZ, do 25 sierpnia jest na urlopie. Zapowiadał on, że resort może przejąć część wydatków PAIIZ, np. na wydawnictwa czy wystawy. Bez czwartej transzy dotacji agencja będzie musiała mocno ograniczyć działalność.
Nie popisali się
NIK dopatrzyła się dwóch uchybień w ubiegłorocznej działalności agencji.
— PAIIZ podpisała umowę z resortem gospodarki o 186 tys. zł dotacji celowej. Agencja wydała 93 tys. zł. Resztę powinna zwrócić do 15 stycznia 2006 r. Tak się nie stało. Mimo to resort gospodarki przyjął sprawozdanie PAIIZ. Dopiero po zwróceniu przez NIK uwagi, resort zażądał zwrotu pieniędzy, co nastąpiło 28 marca. Nie naliczył jednak odsetek — opowiada Elżbieta Sikorska, wicedyrektor departamentu gospodarki, skarbu państwa i prywatyzacji w NIK.
Druga sprawa dotyczy 26 tys. zł, które zostały wydane na dwie konferencje w Berlinie i Warszawie.
— Te konferencje nie były wpisane w umowę między agencją a Ministerstwem Gospodarki. Tymczasem wszystkie zmiany wymagały umowy pisemnej pod rygorem nieważności. Wystarczyło napisać aneks — dodaje Elżbieta Sikorska.
Czyste konto
Prawo jest bezwzględne. Zgodnie z ustawą o finansach publicznych w razie wydania środków w sposób niezgodny z przeznaczeniem, powinny one zostać zwrócone. Jeśli nie, należy to wyegzekwować, a placówka, która popełniła błąd może być pozbawiona dotacji przez trzy lata. Cała nadzieja w tym, że od stycznia PAIIZ zastąpi Polska Agencja Handlu i Inwestycji. Z zupełnie czystą kartą.