Ostatnia sesja na GPW zakończyła się wzrostem. Po południu WIG20 zanotował maksymalny poziom dnia — 1589,54 pkt. Oznaczało to 2-proc. wzrost w stosunku do środowego zamknięcia.
Osłabienie nadeszło z chwilą podania danych o bezrobociu i wydajności pracy w USA. Dobre dane zostały wykorzystywane do realizacji zysków. Podaż pojawiła się na TP SA, KGHM, Pekao SA i PKN Orlen. Pod koniec sesji wzrosły obroty, ale na zamknięciu nie zdołały osiągnąć wartości ze środy. Wartość czwartkowego handlu to 260 mln zł (15 proc. mniej niż na poprzedniej sesji). Mimo wzrostu indeksów trudno więc mówić o wyraźniejszej tendencji. Rynek jest zbyt rozchwiany, panuje duża nerwowość i w każdej chwili może dojść do przełomu.
Inwestycją czwartku były spółki technologiczne. Do zwiększonych zakupów spółek IT inwestorów skłoniły bardzo dobre wyniki amerykańskiego Cisco. Po środowym 7-proc. wzroście Computerlandu, czwartek przyniósł kontynuację dobrej passy integratora. Walory spółki podrożały o kolejne 4,5 proc. O 3,4 proc. wzrosła wartość Prokomu, który poinformował o podpisaniu z TP SA kolejnej umowy generalnej na świadczenie usług informatycznych.
Straty z ostatnich sesji odrobiła TP SA. Na koniec handlu akcje operatora rynek wycenił na 14,4 zł. Zwyżce kursu towarzyszyły najwyższe obroty, które przekroczyły 30 proc. całego handlu na GPW. Na minusie dzień zakończyły trzy spółki z portfela WIG20 — BRE Bank, Orbis i Agora. Akcje tej ostatniej staniały o 1,7 proc. po tym, jak spółka poinformowała o stracie netto w III kwartale. Nie ma co liczyć na szybką poprawę wyniku netto, ponieważ spółka zapowiedziała znaczne zwiększenie wydatków na obronę pozycji rynkowej.