Czy fiskus wyda polisę od ryzyka

Jacek Bajger
19-12-2006, 00:00

Warto wszczynać postępowania zmierzające do uzyskania porozumienia w sprawie ustalania cen transakcyjnych.

Niebawem minie rok od czasu, gdy weszły w życie przepisy o porozumieniach w sprawie ustalania cen transakcyjnych. Zgodnie z nimi podatnicy mogą uzyskać od Ministerstwa Finansów potwierdzenie poziomu cen stosowanych w transakcjach z podmiotami powiązanymi.

Dotychczas nie zostało zawarte ani jedno porozumienie z Ministerstwem Finansów, jednak negocjacje w sprawie pierwszych wniosków już się zakończyły i niebawem zostaną wydane decyzje.

Życzliwy fiskus

Można pokusić się już o praktyczne spostrzeżenia. Po stronie fiskusa zorganizowano zespół fachowców z zakresu problematyki cen transferowych, który zajmuje się negocjacjami porozumień z podatnikami. Dotychczasowe doświadczenia wskazują na dużą chęć kooperacji i wręcz życzliwość z ich strony. Urzędnicy chętnie udzielają wyjaśnień — również przed formalnym złożeniem wniosku, co znacznie ułatwia jego przygotowanie. Już na tym etapie są wskazywane informacje, jakie powinny się znaleźć we wniosku, oraz dokumenty, jakie powinny zostać dołączone. Szczególny nacisk jest położony na spełnienie wymagań formalnych wynikających z ordynacji podatkowej.

Negocjacje nie trwają krótko. Tym bardziej więc należy wykorzystać do maksimum możliwość wcześniejszego wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Jeśli to nastąpi, zawarcie tzw. jednostronnego porozumienia pomiędzy podatnikiem a ministerstwem w ustawowym terminie pół roku będzie realne.

Lepiej wcześniej...

Dzięki wyjaśnieniom przedstawicieli ministerstwa podatnicy mogą uniknąć straty czasu, jaką spowodowałoby uzupełnianie wniosku już po jego formalnym złożeniu. Na przykład wnioskujący potrafią dokładnie opisać samą transakcję, zapomniawszy o właściwym przedstawieniu informacji na temat segmentu rynku, na którym jest ona zawierana. Jest to uchybienie może niewielkie, ale mogące stanowić formalną przeszkodę do prowadzenia postępowania.

Warto dodać, że ten etap nie pociąga jeszcze obowiązku uiszczenia opłaty za postępowanie, mogącej wynosić nawet 200 tys. zł. A często po wstępnych reakcjach przedstawicieli fiskusa sprytni podatnicy mogą się zorientować, czy zawarcie porozumienia jest w ogóle możliwe — jeśli reakcje nie są przychylne, mogą zaoszczędzić czas, a także pieniądze.

Przedsiębiorcy powinni też mieć na uwadze, że w opinii fiskusa porozumienia nie mogą mieć mocy wstecznej. Oznacza to, że porozumienie będzie obowiązywało, a więc chroniło podatnika, dopiero od momentu jego zawarcia.

...niż za późno

Czy warto występować o zawarcie porozumień? Zdecydowanie tak, ponieważ w rezultacie przedsiębiorca uzyska bezpieczeństwo dla transakcji objętej porozumieniem albo sygnał, że może mieć kłopoty z obroną jej warunków. Lepiej dowiedzieć się o tym wcześniej niż w trakcie kontroli. Zgodnie z oczekiwaniami, potwierdza się, że jest to raczej narzędzie dla dużych podatników planujących szczególnie istotne transakcje. I to dla podatników cierpliwych i dobrze przygotowanych do obrony swoich racji, a ponadto skłonnych ponieść niemałe przecież koszty opłaty za postępowanie i przygotowanie wniosku. Ale czego się nie robi dla świętego spokoju.

Jacek Bajger,

doradca podatkowy, partner, KPMG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Bajger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Czy fiskus wyda polisę od ryzyka