Unifikacja monetarna nie musi spowodować wzrostu zróżnicowania poziomu rozwoju gospodarczego między poszczególnymi częściami kraju. Nie potwierdzają się również przypuszczenia, że wprowadzenie wspólnej waluty w najmniej wesprze tzw. ścianę wschodnią. Takie m.in. wnioski płyną z analizy "Szanse i zagrożenia związane z przystąpieniem Polski do strefy euro w ujęciu regionalnym", przygotowanej na zlecenie NBP raport.
— Nie można jednoznacznie wskazać województw, które w największym stopniu skorzystają z akcesji Polski do strefy euro, ani województw, które poniosą największe koszty — twierdzi stanowczo dr Stanisław Umiński z Ośrodka Badań Integracji Europejskiej, współautor badania.
Wszystko — jego zdaniem — zależy od tego, które kryterium — na przykład otwartości, powiązań eksportowych, podobieństw struktury eksportowej — uznamy za najważniejsze, analizując poszczególne województwa.
Z rolnictwem trudniej
Według raportu, to wcale nie
województwa słabiej rozwinięte, położone we wschodniej części kraju, mogą być
najbardziej narażone na tzw. szoki asymetryczne. Problemem może raczej okazać
się wysoka specjalizacja województwa śląskiego oraz stosunkowo odległa od strefy
euro struktura gospodarcza Wielkopolski i Mazowsza. Największe szanse na sukces
— wskazuje analiza NBP — mają regiony o równomiernym poziomie rozwoju,
charakteryzujące się otwartością, z nowoczesną strukturą produkcji oraz
nowoczesną strukturą zatrudnienia, z wysokim udziałem usług oraz niskim udziałem
sektora rolniczego. W Wielkopolsce natomiast zwiększa się ostatnio udział
przemysłu i duży jest udział rolnictwa, zaś Mazowieckie jest obszarem
niejednorodnym — poza aglomeracją warszawską o nowoczesnej strukturze
zatrudnienia, znajdują się w regionie słabo rozwinięte tereny rolnicze.
Z drugiej strony — jak zauważają badacze — województwa zachodnie, a także śląskie, mają szanse odnieść największe korzyści, biorąc pod uwagę m.in. ich względnie korzystną strukturę eksportu. Wysoka wartość eksportu na jednego mieszkańca świadczy o tym, że producenci są w stanie znaleźć nabywców na wytwarzane przez siebie dobra na konkurencyjnych rynkach zagranicznych, co potwierdza atrakcyjność oferty produkcyjnej i eksportowej regionu, wyjaśniają.
Komu bliżej do ideału
W relatywnie niekorzystnej
sytuacji zdaje się być województwo podkarpackie — m.in. ze względu na odległą od
strefy euro strukturę gospodarczą. Najbardziej zbliżoną do strefy euro strukturą
gospodarczą charakteryzują się regiony położone w części północnej i zachodniej
kraju oraz częściowo południowej, w tym województwa: pomorskie, małopolskie,
dolnośląskie, zachodniopomorskie i, w dalszej kolejności, lubuskie oraz
warmińsko-mazurskie.