Czy to telefony, czy komputery

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2003-11-17 00:00

Nowości GSM trafiają do Polski bardzo szybko. Jednak stopień wyposażenia w nie zależy od wielkości przedsiębiorstwa.

Polski rynek telefonów GSM jest niezwykle elastyczny i zorientowany na technologiczne nowości. Takiego zdania jest większość przedstawicieli sektora telekomunikacji.

— Polacy zwracają uwagę na nowoczesność telefonu, jego funkcjonalność, wygląd i cenę. Polski rynek szybko reaguje na nowości technologiczne. Dowodem tego jest szybkie wprowadzenie jako standardów na rynku: GPRS, MMS, kamerek cyfrowych itd. Pod tym względem nasz rynek nie różni się wcale, a często wyprzedza rynki takich krajów jak: Wielka Brytania, Włochy, Niemcy czy Francja — twierdzi Piotr Kwiecień, szef Sony Ericsson w Polsce.

Zróżnicowane potrzeby

Nie wszystkie firmy w kraju są dobrze wyposażone w nowości technologii GSM. Zdaniem Michała Lorenca, dyrektora działu informacji i komunikacji mobilnej spółki Siemens, stopień nowoczesności polskich biur jest stosunkowo wysoki i stale wzrasta. Mimo to nadal jest daleki od standardów Unii Europejskiej.

— Różnica szczególnie widoczna jest w przypadku małych firm rodzinnych. Chociaż, spodziewamy się poprawy w tym segmencie w najbliższych latach. Generalnie nie ma już w Polsce firm nie korzystających z telefonii komórkowej. Ale głównym odbiorcą najbardziej zaawansowanych telefonów są przedsiębiorstwa posiadające rozbudowane sieci przedstawicieli handlowych. Idealnym rozwiązaniem w tym wypadku jest telefon, który umożliwia złożenie zamówienia, przesłanie faksu lub e-maila. Ciekawą opcją jest też np. możliwość pobrania najświeższego katalogu produktów ze zdjęciami i wszystkimi niezbędnymi informacjami — mówi Michał Lorenc.

Producenci rozwiązań telekomunikacyjnych starają się zaspokajać potrzeby odbiorców, te jednak są różne w zależności od sektora rynku i wielkości firmy.

— Rozwiązaniom dla małych i średnich firm stawia się dwa podstawowe wyzwania. Jednym jest zarządzanie zwiększającym się przepływem informacji przychodzących z różnych sieci, a drugim — optymalizacja kosztów wyposażenia teleinformatycznego firmy. Takie spółki potrzebują platformy mogącej obsłużyć zarówno transmisję danych — internet, e-mail, jak i transmisję głosu i sieci LAN. Platformy prostej w obsłudze, która nie wymaga zatrudniania wielu specjalistów. Z kolei duże przedsiębiorstwa np. posiadające biura w wielu miejscach, potrzebują przede wszystkim sprawnego systemu łączności. Taki system oznacza: jeden punkt kontaktu dla całej firmy, prostą i tanią komunikację między oddziałami, współdziałanie wiedzy i zasobów, pełną integrację wszystkich lokalizacji firmy oraz obniżenie kosztów działania — wyjaśnia Roman Sadowski z Alcatel Polska.

Nowe trendy?

Telefony komórkowe nowej generacji z całą pewnością coraz częściej będą pełnić funkcję rozbudowanego, choć niewielkiego, multimedialnego urządzenia służącego różnym formom komunikacji.

— Dalszy rozwój oznacza przede wszystkim udoskonalanie obecnych rozwiązań — coraz lepsze wyświetlacze, więcej pamięci (kilkanaście MB), wbudowane aparaty cyfrowe (powyżej 2 megapikseli). Ponadto możliwość nagrywania i odtwarzania filmów i telewizja w telefonie — video streeming. Udoskonalona zostanie jakość menu użytkownika, a gama akcesoriów zostanie jeszcze bardziej poszerzona — wylicza Piotr Kwiecień.

Specjaliści przewidują też, że istotnie zwiększą się funkcje telefonów przeznaczonych dla biznesu, co umożliwi wykonywanie większej liczby prac poza biurem.

— Spodziewamy się uproszczenia interfejsów w terminalach. Zwiększy się mobilność użytkowników oraz stopień integracji telefonu z komputerem (jeden punkt kontaktu: e-mail, faks, GSM, poczta głosowa, telefon, internet). Będzie postępować integracja funkcjonalności wśród produktów dla małych i średnich firm (głos, dane, internet). Uproszczone zostaną systemy zarządzania (przez przeglądarkę www) i zwiększy się automatyzacja działań. Mogą pojawić się systemy do analizy i zarządzania ruchem klienta (głos, dane, internet), pozwalające obniżać koszty — zapowiada Roman Sadowski.